Forum CNC Strona Główna
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 ARMENIA ("na dziko") - 2013 Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Robin



Dołączył: 15 Mar 2008
Posty: 524
Skąd: SRC

PostWysłany: 18 Lis 2013, 22:07:23 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

W zasadzie, do Armenii można wjechać samochodem tylko od strony Gruzji. I nie jest to wcale takie proste. Już na granicy, zwykłe "formalności" nie zachęcają do dalszej jazdy. No bo skoro na przejściu granicznym jest tak nieciekawie to co będzie dalej ?
Urzędnikom granicznym płaci się za dziwne czynności a oni nie dość, że nie dokumentują otrzymanych pieniędzy to jeszcze udają głupów i nie są w stanie wyjaśnić za co te opłaty. Podobnie jest z ubezpieczeniem samochodu, gdyż ten kraj nie honoruje "zielonej karty".
W sumie za sam wjazd do Armenii musiałem zapłacić równowartość ponad 500 PLN.
Pobyt w Armenii nie może przekroczyć 30 dni. Trudno. Dobre i to.
Jedziemy...

Kierujemy się na Erewań.





I tu kolejne rozczarowanie. Makabryczne bloki pokomunistyczne, całkowity brak drokowskazów a poza centrum obskurne ulice których nazwy są nie do przeczytania.



W pierwszym napotkanym bankomacie zaopatrujemy się w Dramy i bez żalu wyjeżdżamy z miasta. Udajemy się (przez Artashat) do Araratu. Droga niezła i nawet ciekawa.





I tu kolejne rozczarowanie. Wręcz uciekamy z Araratu. Korzystając z długiego dnia (połowa lipca) decydujemy się jechać w kierunku wąwozu Norawank. I dopiero ta trasa dostarczyła niezwyklych wrażeń...













Wąwóz ciągnie się przez prawie 10 km. Jest niesamowity. Po obu jego stronach widnieją czerwone, nagie skały. W ich wnętrzu - skupiska wielu jaskiń.













Jadąc wąwozem dostrzegamy, na skalnej półce po lewej stronie wąwozu - klasztor Norawank. Jest to najczęściej odwiedzany obiekt sakralny w Armenii.






Otoczenie klasztoru...















Na zdjęciach poniżej - klasztor Norawank ( 1105 r.)








_________________
"Ekspert to ktoś, kto w pewnej wąskiej dziedzinie, popełnił wszystkie możliwe błędy"

Ostatnio zmieniony przez Robin dnia 03 Gru 2013, 17:42:06, w całości zmieniany 1 raz
Lechjola



Dołączył: 10 Mar 2008
Posty: 126
Skąd: Zielona Góra

PostWysłany: 19 Lis 2013, 21:39:10 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Z utęsknieniem czekałem na Waszą relacje, zresztą podobnie jak inni członkowie CNC. Wasz wyjazd w tamte strony, to już prawdziwa Wyprawa. Podziwiam i zazdroszczę odwagi i zdolności organizacyjnych. Mam nadzieję, że to co zamieściłeś powyżej, to tylko preludium do szerszej relacji, a pisać na pewno jest o czym.
Dumnie podkreślasz - "Armenia na dziko". Może byś coś szerzej napisał o bezpieczeństwie i życzliwości w tamtych rejonach. Ciekawi mnie też stan dróg przez azjatycką część Turcji. W ten weekend wyjeżdżamy kamperem na Targi Caravaningu w Lipsku, mam nadzieję, że po powrocie będzie czekała na mnie ciekawa lektura. Jednym słowem - czekamy na c.d.
Lechjola
NICKT



Dołączył: 14 Paz 2012
Posty: 214
Skąd: świętokrzyskie

PostWysłany: 22 Lis 2013, 14:29:17 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Robin, wydaje mi się, że już te widoki wynagrodziły trudy na granicy, a spodziewam się jeszcze piękniejszych w dalszej części. Napisz o bezpieczeństwie, bo planuję na początku wakacji 23-dniową wyprawę do Gruzji i myślałem też o wjeździe do Armenii, tylko czy czasowo dałbym radę?
Fotki super. Chciałbym to zobaczyć na żywo Smile

_________________
Mariusz
Robin



Dołączył: 15 Mar 2008
Posty: 524
Skąd: SRC

PostWysłany: 23 Lis 2013, 15:22:31 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Lechjola napisał:
Mam nadzieję, że to co zamieściłeś powyżej, to tylko preludium do szerszej relacji, a pisać na pewno jest o czym. Lechjola


Można tak sądzić. Dobrze, że zimowe wieczory są takie długie. A pisać - rzeczywiście jest o czym. Np o trunkach narodowych, kulinariach, językach i polityce...

Lechjola napisał:
Może byś coś szerzej napisał o bezpieczeństwie i życzliwości w tamtych rejonach. Ciekawi mnie też stan dróg przez azjatycką część Turcji. Jednym słowem - czekamy na c.d. Lechjola


Tak, bezpieczeństwo to podstawa. Przez prawie pół roku ani razu nie staliśmy na kempingu czy parkingu strzeżonym. Teraz, gdy wróciliśmy "cało" - to mogę powiedzieć, że w Armenii było bardzo bezpiecznie. Były jednak sytuacje, gdy zainstalowane "systemy wczesnego ostrzegania" bardzo nam pomogły. Głównie dlatego, że mogliśmy bez żadnych obaw spokojnie spać, wiedząc, iż nie zawiodą.
Trochę nieciekawie było w Gruzji - ale to temat na inną okazję.
Armenia jest prześlicznym, sympatycznym krajem, gdzie czas się zatrzymał i bardzo, bardzo powoli wędruje dalej. A zwykła, ludzka życzliwość jest wprost niewyobrażalnie wielka i zaskakująca, szczególnie dla ludzi z Europy.

O drogach w Turcji mogę napisać tylko jedno. Są dużo lepsze niż u nas. W wielu regionach ukończono ostatnio wymianę nawierzchni. Ich drogi szybkiego ruchu nie ustępują jakością autostradom przy czym są znacznie tańsze, jeśli chodzi o koszt budowy.

Pozdrawiam - Robin.


_________________
"Ekspert to ktoś, kto w pewnej wąskiej dziedzinie, popełnił wszystkie możliwe błędy"
Robin



Dołączył: 15 Mar 2008
Posty: 524
Skąd: SRC

PostWysłany: 26 Lis 2013, 13:04:08 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

NICKT napisał:
Napisz o bezpieczeństwie, bo planuję na początku wakacji 23-dniową wyprawę do Gruzji i myślałem też o wjeździe do Armenii, tylko czy czasowo dałbym radę?


Armenia jest bardzo bezpiecznym krajem. Nigdy nawet nie otarłem się o jakiś niebezpieczny epizot. Przez cały okres pobytu w Armenii ( byłem tam miesiąc) nie widziałem ani jednej kolizji drogowej, pomimo, że każdy jeździ jak chce.
Nie mam pojęcia jak odnieść się do 23 dni jakimi dysponujesz w okresie wakacji. Bo gdy będziesz w Armenii to skusi Cię na pewno Górski Karabach.
To jest za daleko, żeby zadowolić się "objazdówką" i zobaczyć dużo ale powierzchownie. Szkoda opon i paliwa. Będziesz musiał wybrać pomiędzy Gruzją i Armenią. Tym bardziej, ze stracisz dużo czasu na przeróżne "formalności". Bo np. do Górskiego Karabachu wjedziesz bez problemu. Ale żeby wyjechać, to turysta samochodowy musi udać się do Stepanakertu (stolica) tam udać się do siedziby MSW, złożyć wniosek, uzyskać wizę i dopiero na jej podstawie wyjechać z tego kraju.
Innym wyjściem jest bezpieczne pozostawienie samochodu i zwiedzanie taksowką. Kierowca zawiezie Cię wszędzie, gdzie tylko zechcesz i po drodze opowie sporo o zwiedzanych miejscach. Za jeden km takiej trasy zopłacisz ok. 35 gr. (po przeliczeniu). Czyli dwa dni, po 250 km dziennie zwiedzania, będzie Cię kosztować ok 170 zł. Korzystałem sporadycznie z takiej formy zwiedzania, bo prawie niczym nie różniła się od tego, że kamperem bym dojeżdżał w każde interesujące miejsce. I na pewno do połowy tych miejsc bym nie dojechał, ze względu na rozmiary i ciężar kampera. Armenia nie jest duża. Przez 2 tygodnie można zobaczyć wszystkie istotne miejsca. Bo na Gruzję - miesiąc to mało. Byłem w Gruzji 3 miesiące a i tak nie dotarłem wszędzie, gdzie planowałem być.
Dobrze, że do wakacji jeszcze sporo czasu. Na pewno wypracujesz optymalny wariant.

Pozdrawiam - Robin.


_________________
"Ekspert to ktoś, kto w pewnej wąskiej dziedzinie, popełnił wszystkie możliwe błędy"
NICKT



Dołączył: 14 Paz 2012
Posty: 214
Skąd: świętokrzyskie

PostWysłany: 29 Lis 2013, 09:03:15 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Dzięki Robin za wskazówki, niestety dysponuję tylko takim urlopem i ja na razie kusi mnie Gruzja, choć Twoja relacja i fotki zachęcają do odwiedzenia Armenii.
Pozdrawiam serdecznie Smile

_________________
Mariusz
Robin



Dołączył: 15 Mar 2008
Posty: 524
Skąd: SRC

PostWysłany: 03 Gru 2013, 17:32:50 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Perły architektury sakralnej w Armenii są celem prawie każdej zagranicznej wycieczki. Bo rzeczywiście jest co podziwiać. Pierwsze bazyliki powstawały już w V wieku n.e. Po nich, już od VII w.n.e. pojawiały się klasztory. Z najsłynniejszych z nich wybrałem kilka, które koniecznie chciałem zobaczyć. Były to: Makarawank, Goszawank, Hagharcin, Hajrawank i Sanahin.

Na zdjęciach poniżej klasztor Makarawank – XI w n.e.



Brama wjazdowa do klasztoru...














_________________
"Ekspert to ktoś, kto w pewnej wąskiej dziedzinie, popełnił wszystkie możliwe błędy"
Robin



Dołączył: 15 Mar 2008
Posty: 524
Skąd: SRC

PostWysłany: 08 Gru 2013, 18:09:01 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Na fotografiach poniżej klasztor Goszawank. Powstał w latach 1197 - 1203.















Klasztor wymaga natychmiastowej renowacji, na którą nie ma środków. Nie robi się nawet podstawowych, nie wymagających dużych nakładów finansowych, zabiegów, jak np usunięcie porostów. A wytrzymał tyle trzęsień ziemi...

Pozdrawiam - Robin.

_________________
"Ekspert to ktoś, kto w pewnej wąskiej dziedzinie, popełnił wszystkie możliwe błędy"
Robin



Dołączył: 15 Mar 2008
Posty: 524
Skąd: SRC

PostWysłany: 16 Gru 2013, 14:34:50 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Jezioro Sewan, to niekwestionowany cud natury. Nie chcę tutaj zastępować przewodników turystycznych, do których praktycznie każdy ma dostęp (internet), ale miano "Perła Armenii" - na pewno nie jest przesadą.
Mnie osobiście, już od pierwszych dni pobytu w Armenii pociągał wschodni brzeg jeziora Sewan. Taka gratka nie zdarza się często. Opowiadano mi, że bardzo rzadko docierają tam turyści, i to pomimo piękniejszych, czystszych i pustych plaż.
Niebawem przekonałem się dlaczego...



W tym miejscu zobaczyłem Sewan po raz pierwszy i już stąd droga wschodnią stroną jeziora zapowiadała się bardzo nieciekawie.



Potęga. Jezioro jest olbrzymie. Stanowi ponad 5% powierzchni Armenii.



Sprawdziły się moje obawy. Jakość drogi była tak zła, że rozważałem powrót.



Ten odcinek to jeszcze "luksus". Dalej było koszmarnie i nie miałem możliwości zrobienia zdjęć. Nawet o tym nie pomyślałem.



Jezioro jednak pociagało. Czułem, że źle robię, ale pomimo tego jechałem dalej...



W końcu trafił się "przyzwoity" odcinek...
















...i pięknie położone dzikie miejsca.



cdn

Pozdrawiam - Robin.

_________________
"Ekspert to ktoś, kto w pewnej wąskiej dziedzinie, popełnił wszystkie możliwe błędy"

Ostatnio zmieniony przez Robin dnia 18 Lut 2014, 13:02:28, w całości zmieniany 4 razy
Lechjola



Dołączył: 10 Mar 2008
Posty: 126
Skąd: Zielona Góra

PostWysłany: 18 Gru 2013, 16:50:00 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Czekamy na cdn.

Lechjola
Robin



Dołączył: 15 Mar 2008
Posty: 524
Skąd: SRC

PostWysłany: 18 Gru 2013, 21:38:32 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry



Nad jeziorem można zatrzymać się wszędzie. Wschodni brzeg to zupelne pustkowie.



Nad brzeg jeziora zawsze zjeżdżało się w dół. Kilka razy miałem problemy z wyjazdem.





Postój był limitowany tylko zapasami żywności. Woda w jeziorze, krystalicznie czysta, po przegotowaniu nadawała się do picia.



Jezioro obfitowało w raki.



Po złowieniu wyglądały nieciekawie. Były niewielkie i bardzo ruchliwe.



Dawno nie zjedliśmy ich tak dużo. Ostatnio w takich ilościach zbieraliśmy je w Hiszpanii, w delcie rzeki Ebro.



A to nasz magazyn na następne dni.



Czarne czaple - nasi sąsiedzi...



Miasto Sevan, po drugiej stronie jeziora.






Upałów nad jeziorem raczej nie było. Leży ono na wysokości ok. 2000 m n.p.m. a na takiej wysokości trudno o wysokie temperatury. Nocą potrafiło być tylko kilka stopni pow. zera.
W ciagu całego ( 30 dni) pobytu w Armenii, tylko jeden raz padał deszcz. Dziwny tam klimat. Lecz woda w jeziorze miała codziennie ok. 22 stopnie.






Po kilku postojach na wschodnim brzegu, ruszyliśmy dalej. Przed nami było miasto Sevan i cały zachodni brzeg.

Pozdrawiam - Robin.
CDN

_________________
"Ekspert to ktoś, kto w pewnej wąskiej dziedzinie, popełnił wszystkie możliwe błędy"

Ostatnio zmieniony przez Robin dnia 18 Lut 2014, 14:24:01, w całości zmieniany 3 razy
Robin



Dołączył: 15 Mar 2008
Posty: 524
Skąd: SRC

PostWysłany: 12 Sty 2014, 18:34:52 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Opuszczając zachodnie wybrzeże jez. Sewan, mijamy nieukończone hotele i osrodki wypoczynkowe z okresu CCCP...







Nikt z tych których pytałem, nie potrafił mi odpowiedzieć jaki będzie dalszy
los tych budowli.

Dojeżdżając do miasta Sevan skręcamy w stronę półwyspu, na którym stoi klasztor Sewanawank.




Składa się on z dwóch kościołów (był trzeci - lecz nie przetrwał) - które zostały wybudowane w IX wieku.





Wnętrze jednego z kościołów.

Półwysep, na którym stoją kościoły dawniej był wyspą. W okresie stalinowskim spuszczono z jeziora Sewan ogromne ilości wody, obnizając jego poziom o ponad 30 metrow. Jednak w ostatnich latach częściowo podniesiono poziom jeziora.



Takie zmiany poziomu wody pozostawiły takie obrazki...

Na półwyspie ulokowały się też inne obiekty. Najciekawsze z nich to :



sławny na całą Armenię duży szpital psychiatryczny...




i rezydencja prezydenta republiki. Można ją sfotografować tylko z przeciwległego brzegu jeziora.

Pozdrawiam - Robin.


_________________
"Ekspert to ktoś, kto w pewnej wąskiej dziedzinie, popełnił wszystkie możliwe błędy"
Robin



Dołączył: 15 Mar 2008
Posty: 524
Skąd: SRC

PostWysłany: 18 Lut 2014, 18:57:56 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

W średniowiecznym życiu gospodarczym Armenii istotna rolę odgrywały karawanseraje. To zajazdy dla karawan kupieckich, zbudowane z kamiennych bloków. Jednym z takich zajazdów, doskonale zachowanym, jest karawanseraj SELIM, położony wysoko w górach, na przełęczy SULEMA ( wys. ponad 2400 metrów n.p.m.)

Na fotografiach poniżej droga dojazdowa do przełęczy. Przed wiekami przemierzały ją karawany kupców...













Otoczenie karawanseraju jest niezwykle malownicze. To widoki, które nie mogą znudzić. Proszę zobaczyć...













Napis nad wejściem do karawanseraju informuje, że Abu Said II Khan, mongolski władca jest panem świata.







Wnętrze oświetlane było światłem dziennym, wpadąjącym przez otwory wykonane w stropie. Otworów okiennych nie było.










Wewnątrz były pomieszczenia dla zwierząt (widoczne żłoby) i dla ludzi. Jak solidna to była budowla, świadczy fakt jej przetrwania przez prawie 700 lat pomimo wielokrotnych trzęsień ziemi w tym regionie i licznych najazdów obcych wojsk.

CDN

_________________
"Ekspert to ktoś, kto w pewnej wąskiej dziedzinie, popełnił wszystkie możliwe błędy"
Lechjola



Dołączył: 10 Mar 2008
Posty: 126
Skąd: Zielona Góra

PostWysłany: 23 Lut 2014, 12:34:06 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Cierpliwie czekamy na CDN, aby nie za długo.
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


Skocz do:  



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group | Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)