Forum CNC Strona Główna
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 Karawaning "na dziko"... Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Robin



Dołączył: 15 Mar 2008
Posty: 525
Skąd: SRC

PostWysłany: 11 Lut 2011, 12:59:48 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Witam !
Otworzyłem nowy temat. Z tego co widziałem, taka forma podróżowania cieszy się ogromną popularnością. Powodów tej popularności jest kilka. Najważniejsze to: niskie koszty, większa swoboda w wyborze miejsca do stania, posmak "przygody", brak jakichkolwiek formalności itp. Taki sposób funkcjonuje we wszystkich krajach Europy, lecz z różnym stopniem nasilenia. Rekordy bije Norwegia, Szwecja, Finlandia, Hiszpania, Portugalia, Turcja. Ze względu na brak kempingów stanie "na dziko" to jedyna możliwość na Ukrainie i Białorusi.
W miejscach bardzo atrakcyjnych, gdzie załogi koczują miesiącami, tworzą się zorganizowane formy życia w postaci regularnego zaopatrzenia (pieczywo, owoce, gaz, woda) jak i działalności kulturalnej ( biblioteki, imprezy muzyczne, zorganizowane wycieczki) itp. W miejscach takich potrafi stać ponad 50 kamperów i przyczep. Rotacja jest duża ale "trzon stałych mieszkańców" tkwi niezmiennie. Proszę zobaczyć...





Jeden z "warunków" - bezpośredni dostęp do plaży.



To profesjonaliści. ON - rękodzielnictwo z puszek po piwie a ONA -lekcje języków obcych, produkcja skarpet i prowadzenie biblioteki.







Domyślam się, że wielu z nas, ma spostrzeżenia z życia w takich społecznościach. Napiszmy o nich...

Pozdrawiam - Robin Basketball

_________________
"Ekspert to ktoś, kto w pewnej wąskiej dziedzinie, popełnił wszystkie możliwe błędy"
yannoo



Dołączył: 17 Paz 2010
Posty: 44
Skąd: Pieniny/Austria

PostWysłany: 11 Lut 2011, 16:22:51 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Nie wiesz Robinie co czynisz... Igrasz na ostrzu noża! Już sobie wszystko "zaplanowaliśmy". Oczyma wyobraźni widzimy nasz warsztacik obok tego typa z puszkami... Wielki niepokój wewnętrzny zasiałeś... Więcej takich propozycji - prosimy!!!
PS. A tak na marginesie - co to za miejsce?

_________________
jola & jano
Robin



Dołączył: 15 Mar 2008
Posty: 525
Skąd: SRC

PostWysłany: 18 Lut 2011, 18:11:53 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

yannoo napisał:
Nie wiesz Robinie co czynisz... Wielki niepokój wewnętrzny zasiałeś... Więcej takich propozycji - prosimy!!!
PS. A tak na marginesie - co to za miejsce?


Wszystkie te miejsca, zarówno w Portugalii jak i Hiszpanii dostaniesz wraz z mapami - na zlocie w Pieninach.
A co do więcej.... Proszę. Popatrzeć można...



Zbiera się kilka kamperków. Przegląd Europy. Nieraz wystarczy, że stanie jeden, to za kilka godzin pojawiają się kolejne. Nosi ludzi...



Na drugi dzień już jest "zaopatrzenie" czyli sprzedaż "na dziko". Ten fakir potrafił stać codziennie po kilka godzin. Ceny miał śmieszne a towar zawsze przedni.



Restauracja była obok. Nie opłacało się gotować. Ceny i posiłki - jak u "fakira".



Co 50 m. stał taki prysznic. Można było korzystać dowolną ilość razy. Woda zawsze ciepła, bo rury "szły" w piasku. Niektórzy (zwłaszcza młodzi) brali prysznic nawet w nocy. Opróżnianie kaset w pobliskim szambie, bez żadnych problemów. Ryb po "kokardę", blisko targ i sklepy.



No i ta plaża... I pomyśleć, że do tego wszystkiego niezbędne są tylko dwie rzeczy...

Pozdrawiam - Robin Google

_________________
"Ekspert to ktoś, kto w pewnej wąskiej dziedzinie, popełnił wszystkie możliwe błędy"
Kimtop



Dołączył: 07 Sie 2010
Posty: 36
Skąd: Opoczno

PostWysłany: 18 Lut 2011, 19:04:25 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Jak do tej pory starałem się zawsze kamperować na dziko.
I wbrew opinii wielu moich kolegów kamperowców,którzy zawsze stają na kempingach,nie chodzi o oszczędzanie kasy.Ze staniem na dziko kojarzy mi się właśnie ta kamperowa wolność.
Nie muszę mieć prądu,łazienki itp.Całej tej kempingowej infrastruktury.Mam to wszystko w samochodzie.Co prawda zawsze stoję jedną,góra dwie noce.
Oczywiście wiąże się to z pewnym ryzykiem ale coś za coś.Stoi się przeważnie w kilka autek i w bardzo urokliwych miejscach.
Z Papamilą przez trzy tygodnie w Norwegi.Ani jednego kempingu.Nawet w Geiranger staliśmy poza kempingiem.Grecja również bez żadnego kempingu.W zeszłym roku w Turcji tylko dwie noce na kempingu(Pamukkale).
Niestety jest coraz mniej miejsc gdzie można bezpiecznie kamperować w ten sposób

_________________
Pozdrawiam Marek
maga



Dołączył: 04 Cze 2010
Posty: 27
Skąd: Zaniemyśl k/Kórnika

PostWysłany: 18 Lut 2011, 22:25:49 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

A jak wygląda to we Włoszech ?

Ma ktoś z Was jakieś doświadczenie i wypróbowane miejsca postoju.

Różnie o tym kraju mówią,jedni mówią,że trzeba być ostrożnym,inni mówią, że trzeba wiedzieć gdzie stawać.

My po beatyfikacji JPII,chcielibyśmy przez tydzień poszwędać się w okolicach Neaopolu i zwiedzić co nie co.

_________________
Pozdrawiam Maciej.
Adi



Dołączył: 31 Sty 2011
Posty: 10
Skąd: Górny Śląsk

PostWysłany: 19 Lut 2011, 14:06:54 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Robin, a te mapy nie są już przypadkiem komuś obiecane ........ Laughing

_________________
Robin



Dołączył: 15 Mar 2008
Posty: 525
Skąd: SRC

PostWysłany: 19 Lut 2011, 16:10:34 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Adi napisał:
Robin, a te mapy nie są już przypadkiem komuś obiecane ........ Laughing


Tak. Masz je jak w banku. Komplet który otrzymasz będzie dokładniejszy i obfitujący w plaże dla nudystów. Yannoo ma już swoje lata i na pewno nie będzie marudził...

Pozdrawiam - Robin Embarassed

_________________
"Ekspert to ktoś, kto w pewnej wąskiej dziedzinie, popełnił wszystkie możliwe błędy"
papamila



Dołączył: 16 Lut 2011
Posty: 17
Skąd: Trójmiasto i okolica

PostWysłany: 19 Lut 2011, 16:11:17 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Robin
w pierwszym momencie pomyślałem,
skoro mapy już yanoo przyobiecałeś
to moze ksero jakieś,
bo mi w te Pieniny to cholernie daleko i czas nieodpowiedni, szkoda
może masz jakieś zbiorcze zestawienie
jeszcze lepsza byłyby zamieszczone na forum
koordynaty gps i kilka zdań opisu i ew fotka

ze swojej strony obiecuję udostepnić opis podobnych miejscówek
na końcówce lazurowego wybrzeża.
Robin



Dołączył: 15 Mar 2008
Posty: 525
Skąd: SRC

PostWysłany: 19 Lut 2011, 16:21:34 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

papamila napisał:
obiecuję udostepnić opis podobnych miejscówek
na końcówce lazurowego wybrzeża.


Miejscówki "na końcówce lazurowego" mam swoje, tak że raczej nie skorzystam.

A na forum, w miarę wolnego czasu umieszczę wykaz miejsc do stania na "D" w Portugalii i Hiszpanii (poniżej Valencji).

Serdecznie Cię pozdrawiam papamila !

Robin bounce

_________________
"Ekspert to ktoś, kto w pewnej wąskiej dziedzinie, popełnił wszystkie możliwe błędy"

Ostatnio zmieniony przez Robin dnia 20 Lut 2011, 13:56:37, w całości zmieniany 1 raz
Robin



Dołączył: 15 Mar 2008
Posty: 525
Skąd: SRC

PostWysłany: 20 Lut 2011, 13:55:42 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

maga napisał:
A jak wygląda to we Włoszech ?
Ma ktoś z Was jakieś doświadczenie i wypróbowane miejsca postoju.
Różnie o tym kraju mówią,jedni mówią,że trzeba być ostrożnym,inni mówią, że trzeba wiedzieć gdzie stawać.


Włochy to taki sam kraj jak każdy inny w europie. No może z tą różnicą, że jest bardziej katolicki niż Hiszpania, Francja, Niemcy czy Norwegia.

Pamiętaj Maga zawsze o jednym: to OKAZJA i tylko ona zawsze czyni złodzieja.

Największymi dostarczycielami okazji jesteśmy my sami

Powodów takiego stanu rzeczy jest wiele, najczęściej jednak jest to :
- brak wyobraźni
- beztroska
- naiwność
- lekkomyślność

Nikt Ci Maga nie da idealnej recepty, bo to niemożliwe. Nie istnieją dwie identyczne sytuacje. W miejscach gdzie stoi kilka lub kilkanaście kamperów jest na pewno bezpieczniej niż tam, gdzie stoisz sam. W kilku przypadkach, gdy przybyłem na takie miejsce, poproszono mnie o przyłączenie się do całodobowych dyżurów. Było "nas" tylu, że wypadało po 1/2 godz. czuwania na dobę. Region był wyjątkowo niebezpieczny (Hiszpania), lecz w wyniku takiej "organizacji" wszyscy robili co chcieli i kiedy chcieli (nieograniczone niczym zwiedzanie) bez najmniejszych obaw o swoje mienie. Inicjatorami zazwyczaj były załogi z Niemiec.
Wszędzie, kolego Maga, trzeba się organizować, stąd tak popularne w Europie są postoje całej karawany. I pomimo, że trasę, karawany przebywają osobno, to nocleg jest już wspólny.
Karykaturą takiej karawany była, znana nam tzw. "mała karawana" - gdzie kilka ( i więcej) kamperów jechało w jednej grupie ( powodując korki oraz inne zagrożenia w ruchu) ale zawsze nocowali w razem. I to było w tej formacji najcenniejsze, bo dawało prawie stuprocentowe poczucie bezpieczeństwa. I wtedy bez znaczenia było gdzie taki "nocleg" wypadł. Często w Grecji czy Hiszpanii miejsca takiego "noclegu" były w nocy "doglądane" przez policyjne patrole.
Dlatego Maga, my, tutaj na forum czy w klubie - organizujemy się. Bo mamy świadomość, że spokojnego snu czy spokojnego zwiedzania nie kupimy za żadne pieniądze.
Małe, kameralne kluby - to przyszłość turystyki karawaningowej. Niebawem się przekonasz.

Pozdrawiam - Robin Idea

_________________
"Ekspert to ktoś, kto w pewnej wąskiej dziedzinie, popełnił wszystkie możliwe błędy"
yannoo



Dołączył: 17 Paz 2010
Posty: 44
Skąd: Pieniny/Austria

PostWysłany: 20 Lut 2011, 14:56:12 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

"Małe, kameralne kluby - to przyszłość turystyki karawaningowej"
Dlatego kochamy CNC...
Pozdrawiamy niedzielnie z zimowych Pienin

_________________
jola & jano
kazbar



Dołączył: 28 Gru 2010
Posty: 77
Skąd: Szczawnica

PostWysłany: 20 Lut 2011, 20:28:01 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Zenek napisał:
Witam

Robin i Yannaoo napisali

" "Małe, kameralne kluby - to przyszłość turystyki karawaningowej"
Az serce rośnie i widze ze moja 4 letnia walka o klub zaczyna powoli przynosić rezultaty.
Pozdrawiam
Zenek


Dlatego i ja tutaj jestem.
Mam nadzieję, że CNC pozostanie właśnie takim, kameralnym klubem.
Klubem, który zawsze mi się marzył, którego poszukiwałem, i za którym tęskniłem.
Nie forum społecznościowe, nie zlepek tysięcy przypadkowych często osób lecz kameralny klub z prawdziwego zdarzenia.

Jeszcze nie klubowicz...
Kazbar
eler1
Gość





PostWysłany: 20 Lut 2011, 21:00:35 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

kazbar napisał:


Dlatego i ja tutaj jestem.
Mam nadzieję, że CNC pozostanie właśnie takim, kameralnym klubem.
Klubem, który zawsze mi się marzył, którego poszukiwałem, i za którym tęskniłem.
Nie forum społecznościowe, nie zlepek tysięcy przypadkowych często osób lecz kameralny klub z prawdziwego zdarzenia.

Jeszcze nie klubowicz...
Kazbar

Tylko jeden warunek musi być to grupa o tych samych poglądach Very Happy i zainteresowaniach bo reszta odstaje . Czy się mylę Question
Nie wspominam o sytuacji życiowej czy samotnie? z żoną? czy z dziećmi. Crying or Very sad
Adi



Dołączył: 31 Sty 2011
Posty: 10
Skąd: Górny Śląsk

PostWysłany: 21 Lut 2011, 08:23:26 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

eler1 napisał:

Tylko jeden warunek musi być to grupa o tych samych poglądach Very Happy i zainteresowaniach bo reszta odstaje . Czy się mylę Question
Nie wspominam o sytuacji życiowej czy samotnie? z żoną? czy z dziećmi. Crying or Very sad

Może tak, choć ja mam całkowicie odmienne zdanie. Zazwyczaj na wyjazdy jadę sam, i pierwszy wyjazd wspólny pojechałem w takim układzie:
- kompletnie się nie znaliśmy, nawet nie widzieliśmy się wcześniej;
- kompletnie odmienne poglądy polityczne
- kompletnie odmienne poglądy religijne
- ich przyczepa z moim dziwnym domkiem
- załoga z dziećmi i załoga bez dzieci
- różnica wieku
Wyjazd okazał się wspaniały, ludzie jeszcze lepsi, kontakt mamy do dzisiaj. Jedyna przeszkoda jaka była to nasi przyjaciele preferują nieco dłuższe urlopy, bo mają takie możliwości (my też preferujemy, ale możliwości nie mamy). To co było moim zdaniem kluczem do sukcesu, to wzajema tolernacja i zrozumienie. Gdyby była taka możliwość to bardzo chętnie bym z nimi pojechał ponownie.
eler1
Gość





PostWysłany: 24 Lut 2011, 21:11:37 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Adi napisał:
To co było moim zdaniem kluczem do sukcesu, to wzajema tolernacja i zrozumienie. Gdyby była taka możliwość to bardzo chętnie bym z nimi pojechał ponownie.

To podstawa wspólnych wyjazdów .Bardzo trafne spostrzeżenie Razz

TYLKO jedna kwestia Adi to co napisałem a ty zacytowałeś tyczyło się KLUBU a nie wyjazdów Cool

Niestety powstały nam dwa wątki w jednym temacie i dlatego to zawirowanie Laughing
Adi



Dołączył: 31 Sty 2011
Posty: 10
Skąd: Górny Śląsk

PostWysłany: 24 Lut 2011, 21:15:40 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Rozumiem -wybacz moje niezrozumienie, ja faktycznie pomyślałem o wspólnych wyjazdach.

_________________
Mutek



Dołączył: 20 Lut 2011
Posty: 9
Skąd: Hrubieszów

PostWysłany: 24 Lut 2011, 22:46:44 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Wracając do Italii to zalecałbym bardzo dużą ostrożność szczególnie jeśli chodzi o Romę i Napoli a przede wszystkim przedmieścia tych miast.Mówię to z perspektywy nie kamperowca tylko dlatego że mieszkałem i pracowałem tam.

Zibi

_________________
Zibi
eler1
Gość





PostWysłany: 24 Lut 2011, 23:00:59 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Mutek napisał:
Wracając do Italii to zalecałbym bardzo dużą ostrożność szczególnie jeśli chodzi o Romę i Napoli a przede wszystkim przedmieścia tych miast.Mówię to z perspektywy nie kamperowca tylko dlatego że mieszkałem i pracowałem tam.

Zibi

Co do Rzymu polecam stronkę włoską dla kamperowców http://www.romaincamper.it/mappe.html
a o Neapolu to nawet w przewodnikach piszą że bardzo a bardzo niebezpiecznie Sad
eler1
Gość





PostWysłany: 24 Lut 2011, 23:04:46 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Adi napisał:
Rozumiem -wybacz moje niezrozumienie, ja faktycznie pomyślałem o wspólnych wyjazdach.
Nie ma sprawy Very Happy do zobaczenia w trasie bo nie było jakoś okazji Laughing
Robin



Dołączył: 15 Mar 2008
Posty: 525
Skąd: SRC

PostWysłany: 27 Lut 2011, 10:38:33 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

eler1 napisał:
Niestety powstały nam dwa wątki w jednym temacie i dlatego to zawirowanie Laughing


Ręce opadają. Pisanie na temat jest jednak niemożliwe... Exclamation

_________________
"Ekspert to ktoś, kto w pewnej wąskiej dziedzinie, popełnił wszystkie możliwe błędy"
Robin



Dołączył: 15 Mar 2008
Posty: 525
Skąd: SRC

PostWysłany: 06 Maj 2014, 21:04:18 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

.

Jak na "dziko" to na "dziko" . Są miejsca którym nie można się oprzeć.
To jeden z przykładów.










Pobliskie źródło z krystalicznie czystą wodą, zupełne pustkowie i błoga cisza - to atuty takich miejsc.



Bywa, że trzeba posprzątać po goszczących tu wcześniej "turystach".
Ale coś za coś..

Gruzja, lipiec 2013r.

_________________
"Ekspert to ktoś, kto w pewnej wąskiej dziedzinie, popełnił wszystkie możliwe błędy"
Robin



Dołączył: 15 Mar 2008
Posty: 525
Skąd: SRC

PostWysłany: 02 Sie 2015, 23:03:08 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

.

Również w centrach dużych europejskich miast można przenocować na "dziko"...




Tym razem był to jeden z największych placów świata. To Plac Swobody w Charkowie. W Europie jest na trzecim miejscu. Przez całą noc towarzyszył nam milicyjny radiowóz z dwuosobową załogą. Odjechali dopiero rano.




Po południu odwiedziła nas polska rodzina mieszkająca na stałe pod Charkowem. Mówili nieźle po polsku.


Pozdrawiam - Robin.
Ukraina, czerwiec 2015.
Robin



Dołączył: 15 Mar 2008
Posty: 525
Skąd: SRC

PostWysłany: 12 Wrz 2015, 12:44:13 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Nawet mi się nie śniło, że zatrzymam się na "dziko" przed Kurią Diecezjalną.






Ukraina, Zaporoże - czerwiec 2015

_________________
"Ekspert to ktoś, kto w pewnej wąskiej dziedzinie, popełnił wszystkie możliwe błędy"
Robin



Dołączył: 15 Mar 2008
Posty: 525
Skąd: SRC

PostWysłany: 23 Wrz 2015, 14:45:52 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

.
A na drugi dzień...
Mieliśmy wyjątkowe odwiedziny...



Ksiądz biskup Jan Sobiło dwukrotnie przyjął nasze zaproszenie na polskie śniadanie i tradycyjną kawę.
Uznaliśmy to za wyjątkowy zaszczyt i od tego czasu śmielej zatrzymujemy się na "dziko".

Pozdrawiam - Robin.



_________________
"Ekspert to ktoś, kto w pewnej wąskiej dziedzinie, popełnił wszystkie możliwe błędy"
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


Skocz do:  



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group | Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)