Forum CNC Strona Główna
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 Lwów i okolice Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
antwad



Dołączył: 11 Mar 2008
Posty: 177
Skąd: Warszawa

PostWysłany: 16 Maj 2010, 19:27:23 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Na przełomie kwietnia i maja pojechaliśmy do Lwowa. Zostaliśmy zaproszeni przez mego kuzyna przebywającego tam służbowo, więc tym razem pojechaliśmy samochodem osobowym.
Stara część Lwowa w dalszym ciągu zachwyca swymi budynkami, ulicami, chociaż wyrażnie widać, że czasy świetności minęły.
Te kilka dni pobytu spędziliśmy chodząc po lwowskich ulicach, odwiedzając Cmentarz Łyczakowski i zwiedzając kilka najbliżej położonych historycznych miejscowości.

Lwowskie ulice.
Chodząc po Lwowie nie sposób nie zachwycić się tamtejszymi budynkami, ich szczegółami architektonicznymi.










Ostatnio zmieniony przez antwad dnia 17 Maj 2010, 07:04:07, w całości zmieniany 1 raz
antwad



Dołączył: 11 Mar 2008
Posty: 177
Skąd: Warszawa

PostWysłany: 16 Maj 2010, 19:41:43 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Lwowskie ulice cd.

Nie sposób nie zauważyć gmachu opery. Niestety nie byliśmy wewnątrz, a jest czego żałować! Trzeba pomyśleć o nadrobieniu tego niedociągnięcia.





Pomnik Adama Mickiewicza; niektórzy twierdzą że jest to najładniejszy ze wszyskich pomników poety. Może i mają rację...





antwad



Dołączył: 11 Mar 2008
Posty: 177
Skąd: Warszawa

PostWysłany: 16 Maj 2010, 20:01:18 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Lwowskie ulice cd.

Spacerując ulicami Lwowa można np uciąć sobie pogawędkę z panem Łukasiewiczem - nafta, ropa - tematy jak najbardziej na czasie.



Odnowione kamieniczki wokół rynku. To są miejsca reprezentacyjne, gdzie indziej już nie jest tak ładnie.





Kamienica królewska, należąca swego czasu do króla Jana III Sobieskiego. Obecnie oddział Lwowskiego Muzeum Historycznego.



Ostatnio zmieniony przez antwad dnia 17 Maj 2010, 07:05:41, w całości zmieniany 1 raz
antwad



Dołączył: 11 Mar 2008
Posty: 177
Skąd: Warszawa

PostWysłany: 16 Maj 2010, 20:34:41 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Lwowskie ulice cd.

Jeden z pałacyków lwowskich.





Piękny, ale otoczenie takie:



Słynny przed wojną, luksusowy hotel Żorż.







Uniwersytet Jana Kazimierza, odrestaurowany przy dużym udziale środków z Polski. Jednym z warunków finansowania było pozostawienie orła na szczycie budynku. Władze Lwowa chciały go usunąć.



antwad



Dołączył: 11 Mar 2008
Posty: 177
Skąd: Warszawa

PostWysłany: 16 Maj 2010, 21:25:56 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Cmentarz Łyczakowski

Jeden z piękniejszych cmentarzy, na jakim zdarzyło się nam być.
Przy wejściu pobierana jest opłata; gdyby jeszcze te pieniądze były przeznaczane na konserwacje i odnowę grobów... Prawda jest taka, że groby "giną". Jeszcze niedawno był w tym miejscu polski grób, a dzisiaj jest tu grób ukraiński...

Zaraz przy wejściu okazały grobowiec rodziny Baczewskich. Rodzina zacna, słynni przedwojenni producenci wódek, likierów, nalewek itd.



Grobowiec Marii Konopnickiej.





Mogiły, w których pochowani są uczestnicy Powstania Styczniowego.



Część cmentarza z mogiłami obrońców Lwowa. Żeby dojść do tego miejsca trzeba przejść przez okazałe mauzoleum poświęcone poległym Ukraińcom.
Tablica "dzieląca" na część polską i ukraińską..



Cmentarz Orląt Lwowskich.







Na tablicach nagrobnych puste miejsca, władze ukraińskie nie zgodziły się na zamieszczenie nazwy odznaczenia: krzyż Obrony Lwowa.



Cmentarz Łyczakowski jest pod szczególną opieką pracowników polskiego konsulatu. Dzięki nim w ubiegłoroczne dni Wszystkich Świętych na polskich mogiłach zapłonęło ponad 4 tysiące zniczy.
Jerzy



Dołączył: 11 Mar 2008
Posty: 97

PostWysłany: 17 Maj 2010, 19:12:14 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

W połączeniu z lwowską fotorelacją Robina całość tworzy ciekawy obraz dzisiejszego Lwowa.
Ilonce bardzo do twarzy w towarzystwie szanownego Imć Ignacego Łukasiewicza.
- Wanda
antwad



Dołączył: 11 Mar 2008
Posty: 177
Skąd: Warszawa

PostWysłany: 17 Maj 2010, 21:37:47 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Majowe Święto

Dwa świąteczne dni obchodzone są we Lwowie ze szczególną atencją.
Drugiego maja - Dzień Flagi Rzeczypospolitej Polskiej ale także Dzień Polonii i Polaków za Granicą.
Polacy zamieszkujący na dawnych terenach polskich są szczególnie uczuleni i zwracanie się do nich jako do Polonii uważają niemalże za obrazę.
Doświadczył tego swego czasu właśnie we Lwowie marszałek Stelmachowski zwracając się na jakiejś uroczystości "Droga Polonio". A "Polonia" obraziła się wyszła, mówiąc uprzednio że Polonia to jest w Ameryce, a oni są Polakami bo tu kiedyś była Polska.

W tym dniu gromadzą się Polacy pod pomnikiem Adama Mickiewicza, składane są kwiaty, zebrani odśpiewują Rotę.

Wieniec i kwiaty składane przez Konsula RP i przedstawicieli organizacji polskich.







Zdecydowana większość przybyłych pod pomnik to ludzie starsi już wiekiem, młodych nie było.

A polska flaga też była. Co prawda na błotnku samochodu, ale była.



Święto 3 Maja to przede wszystkim uroczystości w Katedrze. To tam w 1656 roku, w czasie potopu szwedzkiego król Jan Kazimierz oddał Rzeczpospolitą pod opiekę Matki Boskiej, którą nazwał Królową Polski.
antwad



Dołączył: 11 Mar 2008
Posty: 177
Skąd: Warszawa

PostWysłany: 18 Maj 2010, 19:19:44 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Żółkiew

Jadąc od przejścia granicznego w Hrebennem w kierunku Lwowa mijamy Żółkiew, założone w XIV wieku przez rodzinę Żółkiewskich. W miasteczku zachował się katolicki kościół kolegiacki i kościół grekokatolicki. Synagoga - to praktycznie ruina, a stan pałacu Żółkiewskich najlepiej zilustrują zdjęcia.

Żółkiewska kolegiata, stan w jakim się znajduje zawdzięczamy polskim firmom, a także studentom Uniwersytetu Jagiellońskiego, którzy od kilku lat pod okiem swego profesora odbywają tu wakacyjne praktyki.



Sarkofag w krypcie kościoła z prochami hetmana Stanisława Żółkiewskiego. Na szarfie wieńca widocznego na zdjęciu napis "Motocykliści z Polski"



Fronton pałacu.



Na pierwszy rzut oka całkiem nieźle, ale po wejściu przez widoczną na zdjęciu bramę ukazuje się taki widok:

antwad



Dołączył: 11 Mar 2008
Posty: 177
Skąd: Warszawa

PostWysłany: 18 Maj 2010, 20:22:47 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Złota Podkowa ziemi Lwowskiej

taką nazwę nosi grupa czterech zamków w Olesku, Podhorcach, Złoczowie i Swirżu.

Zamek w Olesku - tu urodził się przyszły król Polski Jan III Sobieski. W dniu, w którym przyjechaliśmy do Oleska odbywała się tam jakaś zamknięta impreza, więc jedyne co zobaczyliśmy to:



Zamek w Podhorcach zbudowany dla hetmana Stanisława Koniecpolskiego stanowi jeden z najpiękniejszych w Europie przykładów połączenia pałacu z bastionnymi murami.
A tak wygląda on w chwili obecnej:









Zamek w Złoczowie, swego czasu własność Sobieskich potem Radziwiłłów, mocno zniszczony w XVIII wieku zostaje sukcesywnie odbudowywany i aktualnie jest Oddziałem Lwowskiej Galerii Sztuki. Zamek był niedostępny zwiedzającym, patrząc natomiast na efekty odbudowy można mieć mieszane odczucia. Dach pokryty blachodachówką, no cóż...

Ostatni zamek w Swirżu, zbudowany w XV wieku przez księcia Swirskiego jest dość tajemniczą budowlą. Ostatnim jego właścicielem był Tadeusz Komorowski - ostatni komendant Armii Krajowej, a do kogo należy obecnie nie wiadomo, tajemnica.
Ale prezentuje się całkiem nieźle:






antwad



Dołączył: 11 Mar 2008
Posty: 177
Skąd: Warszawa

PostWysłany: 23 Maj 2010, 19:47:10 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Trochę ciekawostek na zakończenie

W wielu miejscach Lwowa widzieliśmy takie "znaki drogowe":



Ze wzruszeniem patrzyliśmy na takie tabliczki:









Widzieliśmy taki kościółek:



A obok niego taką tablicę:



I to tyle z naszych wspomnień z pobytu we Lwowie. Na pewno warto tam było pojechać.
Robin



Dołączył: 15 Mar 2008
Posty: 524
Skąd: SRC

PostWysłany: 23 Maj 2010, 20:34:09 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Antoś - doskonała relacja. A niektóre zdjęcia wyjątkowe i rzadko spotykane. Mam nadzieję, że następna Twoja relacja ze Lwowa będzie w temacie " Kamperem do Lwowa". Pojedziesz do Lwowa kamperem ?
A może przez Białoruś ? Będziesz miał bliżej...

Pozdrawiam - Robin Idea

_________________
"Ekspert to ktoś, kto w pewnej wąskiej dziedzinie, popełnił wszystkie możliwe błędy"
antwad



Dołączył: 11 Mar 2008
Posty: 177
Skąd: Warszawa

PostWysłany: 24 Maj 2010, 20:55:52 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Robin napisał:
Mam nadzieję, że następna Twoja relacja ze Lwowa będzie w temacie " Kamperem do Lwowa". Pojedziesz do Lwowa kamperem ?
A może przez Białoruś ? Będziesz miał bliżej...

Robinie, dziękuję za słowa uznania.
A czy pojadę do Lwowa kamperem? Gdybym nie miał zapewnionego lokum i to na dodatek w świetnym miejscu, bo do pomnika Mickiewicza to było raptem około 10 minut drogi spacerem, to może pojechałbym i kamperem. Bo Lwów jest tego warty. Jest to jedno z tych miast, gdzie można po prostu łazić jego ulicami, wchodzić do różnych zaułków i za każdym razem odkrywać coś nowego.
Taki przykład, przechodziliśmy kilkakrotnie uliczką i któregoś razu popatrzyłem w górę i na poziomie pierwszego piętra zobaczyliśmy taką piękną kapliczkę:


I tak było nie raz. Patrzyliśmy pod nogi i widzieliśmy pokrywy studzienek, czy zaworów gazowych z historycznymi już polskimi napisami. Patrzyliśmy do góry i widzieliśmy piękne zdobienia kamienic.
Warto tam pojechać!
antwad



Dołączył: 11 Mar 2008
Posty: 177
Skąd: Warszawa

PostWysłany: 24 Maj 2010, 21:08:25 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Zenek napisał:
a u nas notariusze nie mają swojego znaczka!

No tak, u nas nie mają, aczkolwiek źle to im się nie dzieje. Na Ukrainie też nie!
W Polsce nie widać takich kontrastów materialnych jak tam. Daje się to zauważyć choćby w samochodach na ulicy. Stare Łady i Zaporożce (ale w zdecydowanej mniejszości) i terenowe Toyoty, Mercedesy i BMW.
Biedne stare domki i prawdziwe pałace. Tam to nikogo nie dziwi.
Jerzy



Dołączył: 11 Mar 2008
Posty: 97

PostWysłany: 28 Maj 2010, 10:48:56 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Antku,
Tymi przedwojennymi polskimi tablicami na ścianach domów, które dostrzegłeś i sfotografowałeś dałeś dowód, że patrząc - Widzisz, co nie jest wcale sztuką łatwą. Gratuluję!
- Jerzy
antwad



Dołączył: 11 Mar 2008
Posty: 177
Skąd: Warszawa

PostWysłany: 28 Maj 2010, 12:50:37 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Jerzy,
dziękuję za miłe słowa. Było mi łatwiej "widzieć", bo miałem dobrego przewodnika w osobie przebywającego tam kuzyna. On prowadził nas, pokazywał i opowiadał o rzeczach i faktach nie zawsze znanych ogółowi.

Na przykład, poszliśmy któregoś wieczoru do Parku Stryjskiego. Znajduje się tam pomnik Jana Kilińskiego, pomnik został odrestaurowany na zlecenie polskiego kosulatu. Ale od blisko roku nie został podpisany protokół odbioru i nie opłacona faktura.
A dlaczego?
Ano dlatego, że sztandar który Kiliński trzyma w ręku powinien być rozwinięty z widocznymi na nim napisami i symbolami (tak bylo w oryginale), a tymczasem sztandar jest w pozycji "spocznij" i oczywiście nic nie widać co na nim miało być.
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


Skocz do:  



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group | Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)