Forum CNC Strona Główna
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 Egipt Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
kazbar



Dołączył: 28 Gru 2010
Posty: 77
Skąd: Szczawnica

PostWysłany: 03 Sty 2011, 17:25:51 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Naszą dwutygodniową wyprawę rozpoczęliśmy jesienią zeszłego roku w Hurghadzie nad Morzem Czerwonym. Następnie przejazd przez Pustynię Wschodnią i przystanek w Luxorze (Teby). Tutaj rejs statkiem po Nilu do Asuanu, wypad przez pustynię zachodnią do Abu-Simbel, przesiadka do pociągu Asuan-Kair (1000 km), piramidy w Gizie, Aleksandria, Kanał Sueski i powrót do Hurghady.

Chętnie podzielę się wiadomościami, spostrzeżeniami i doświadczeniem.

KIlka fotek:



antwad



Dołączył: 11 Mar 2008
Posty: 177
Skąd: Warszawa

PostWysłany: 03 Sty 2011, 21:10:15 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

No, no. Piękny wyjazd.
A ciekaw jestem czy to był wyjazd taki od początku do końca zorganizowany przez biuro podróży czy sami ustalaliście program?
kazbar



Dołączył: 28 Gru 2010
Posty: 77
Skąd: Szczawnica

PostWysłany: 04 Sty 2011, 13:32:27 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

100% biuro podróży jednak nie w formie pobytowej lecz objazdowej. Noclegi w hotelach, na statku i w pociągu. Pobudka 4-5 rano-autobus i.. yalla, yalla!!! (po arabsku szybko lub chodźmy). Powrót na obiad (lub suchy prowiant w drodze) i po południu znowu...yalla, yalla!!! Kolacja o zmroku. Kto padał na pysk..yalla do lóżka a kto nie, to yalla na piechotę lub dorożkami po mieście.
Nie nudziliśmy się ani pół dnia. Przewodnicy arabscy (2) starali się pokazać nam Egipt taki, jaki jest naprawdę (np: nocny spacer po Luxorze w miejsca, gdzie samotny turysta europejczyk nie odważył by się pójść) a polscy przekazali kolosalną wprost wiedzę, której nie wyczyta się w żadnej książce czy przewodniku.

Sami, na tyle ile się dało i czas pozwolił kręciliśmy się tu i tam zaglądając we wszystkie zakamarki. W pierwszym dniu pobytu kupiłem sobie gallabiję i arafatkę. Pomyślałem, że skoro tubylcy właśnie tak ubierali się tysiące lat temu i teraz też, to chyba wiedzą co robią i nie ma co udawać mądrzejszego. Szybko złapałem kilka słów po arabsku gdyż zewsząd słyszałem radosne pozdrowienia. Odpowiadałem więc ku uciesze miejscowych w ich języku a...wielu turystów rwało się do robienia ze mną zdjęć !

Robin



Dołączył: 15 Mar 2008
Posty: 524
Skąd: SRC

PostWysłany: 04 Sty 2011, 14:05:03 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Głupio mi pytać, ale powiedz Kaziu, czy pod tą "koszulą" nosi się np. bokserki ? Bo u szkotów to wiadomo - a u arabów ?

Pozdrawiam. Robin Idea

_________________
"Ekspert to ktoś, kto w pewnej wąskiej dziedzinie, popełnił wszystkie możliwe błędy"
kazbar



Dołączył: 28 Gru 2010
Posty: 77
Skąd: Szczawnica

PostWysłany: 04 Sty 2011, 14:28:16 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

W lecie pod gallabiją mężczyżni noszą tylko bieliznę a w zimie długie bawełniane spodnie i koszulę. Ja nosiłem krótkie (do kolan) bawłniane spodenki i podkoszulek. W samych gaciach próbowałem chodzic w pierwszy dzień ale zasychający pot, który lał sie ze mnie strumieniami powodował nieprzyjemne obtarcia ud i swędzenie pleców. Spodenki do kolan i podkoszulek okazały się idealnym rozwiazaniem.

Arabowie posiadają kilka gallabij. Najczęściej domową, wyjściową i tą zwykłą...do pracy.
Myją się 5 razy dziennie (obowiazkowo do każdej modlitwy nogi, ręce, twarz i głowę a jeśli modlą się w domu, to również... tylną część ciała). Są wyjatkowo czyści i zadbani. Strój ich często jest pokryty pyłem czy piaskiem, od którego nie da się tam uciec ale nigdy nie jest brudny czy śmierdzący.

Swoją drogą...trzy ubranka, jakieś gacie, dwie pary butów (w tym obowiązkowo sandały) i chłop ubrany na każdą okazję. Do biura, do fizycznej pracy, kopania w piłkę, do knajpy, do ślubu czy spotkań biznesowych...czyż to nie piękne???
Marek



Dołączył: 11 Mar 2008
Posty: 193
Skąd: Wrocław

PostWysłany: 04 Sty 2011, 14:40:00 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Masz rację Kaziu i nie muszą być ciągani po sklepach tak jak mnie ostatnio sponiewierano celem nabycia jakiejś wykwintnej (w oczach małżonki) marynarki zasłaniającej z gracją mój wykształcony mięsień piwny. Laughing
Marek
kazbar



Dołączył: 28 Gru 2010
Posty: 77
Skąd: Szczawnica

PostWysłany: 04 Sty 2011, 21:23:02 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Dla nas mężczyzn zakupy to istne piekło. Dla naszych kobiet (choć nigdy się do tego nie przyznają) to piekło piekieł.
Europejka na widok Muzułmanki załamuje ręce i wzdycha...
- Oj Ty bidulo ubrana od stóp do głów codziennnie w tą samą kieckę. Jakżesz musisz cierpieć!
Muzułmanka na widok Europejki załamuje ręce i wzdycha...
- Oj Ty bidulo. Sama nie wiesz w co się masz ubrać. Przytargałaś do Egiptu dwie walizki ciuchów a i tak biegasz po sklepach za jakąś nową bluzeczką. Jakżesz musisz cierpieć!

Abaja (jeśli już przy strojach jesteśmy) to typowe damskie wdzianko na świątek, piątek i niedzielę.

Powiedzcie Panowie:
- Czy ta kobieta jest młoda, stara, ładna czy brzydka?
- Zestresowana czy wyluzowana w pogoni za nową kreacją?



A ta Pani to siostra, mama a może... babcia?



Matka i córka? A może babcia i wnuczka? Teściowa i synowa? Żona i sąsiadka?



Wszystkie są piękne. Nieprawdaż?
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


Skocz do:  



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group | Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)