Forum CNC Strona Główna
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 Trunki "narodowe" i nie tylko... Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Kamperfan
Gość





PostWysłany: 09 Gru 2007, 12:08:14 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Proponuję wymienić się informacjami, jakie trunki polecacie do degustacji w odwiedzanych krajach (wina, nalewki, wódeczki...) - będące nie tylko specjalnością "narodową", ale wszystkie łaskoczące nasze podniebienia i godne toastu "zdrowie wasze w gardła nasze". My w Grecji delektowaliśmy się "Ouzo"... Razz .
eeik



Dołączył: 11 Mar 2008
Posty: 25
Skąd: Wodzisław Śląski

PostWysłany: 09 Gru 2007, 12:46:15 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Ja tam w Grecji to metaxę Laughing

we Włoszech Grappa, hmmmmm co by tu jeszcze

nieśmiertelne wina, ale jako, że nie mam ustalonej marki to zawsze próbuję regionalne.

Oj dużo by wymieniać Smile

_________________
Pozdrawiam Ewa
maga



Dołączył: 04 Cze 2010
Posty: 27
Skąd: Zaniemyśl k/Kórnika

PostWysłany: 09 Gru 2007, 13:26:53 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

eeik napisał:
Ja tam w Grecji to metaxę Laughing



Polecam,poczęstował mnie kolega,spędziliśmy przy niej mile cały wieczór.
Smak pozostaje do następnego dnia,lecz samopoczucie nie najlepsze Laughing

Myślę że kazdy kraj i jego region ma swoje wspaniałości,jest ich napewno mnóstwo,przykładem może być również chorwacka rakija.
eeik



Dołączył: 11 Mar 2008
Posty: 25
Skąd: Wodzisław Śląski

PostWysłany: 09 Gru 2007, 14:54:20 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Maciej ależ z nią (metaxą znaczy się ) trzeba delikatnie Smile)
tak dla zdrowotności tylko i wszystko będzie ok,

ale ja to mogę się mądrzyć bo w zasadzie nie miewam kaca Laughing

_________________
Pozdrawiam Ewa
maga



Dołączył: 04 Cze 2010
Posty: 27
Skąd: Zaniemyśl k/Kórnika

PostWysłany: 09 Gru 2007, 20:42:53 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

eeik napisał:
Maciej ależ z nią (metaxą znaczy się ) trzeba delikatnie Smile)
tak dla zdrowotności tylko i wszystko będzie ok,

ale ja to mogę się mądrzyć bo w zasadzie nie miewam kaca Laughing


Następnym razem tak zrobię,szkoda następnego dnia Laughing
Tym bardziej jak to miałby być zlot lub MK Smile
Kamperfan
Gość





PostWysłany: 12 Gru 2007, 11:49:55 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Na zaprzyjaźnionym forum uczestniczyłem w dyskusji nt. alkomatów - przedstawiam syntezę tej dyskusji do praktycznego wykorzystania, np. po degustacji alkoholu nie tylko „narodowego”. Okazało się, że tanie alkomaty można posiadać na wyposażeniu kampera, ale wyniki pomiarów należy traktować bardzo orientacyjnie, tzn. nie można mieć zaufania do wyników pomiarów i uznać, że jest O.K. i siadamy za kierownicą. Najlepiej oczywiście nie nadużywać alkoholu w przeddzień wyjazdu, ale jeśli się już zdarzy taka sytuacja (wieczór pożegnalny - a my Naród gościnny!) to ... lepiej opóźnić wyjazd i nie podejmować ryzyka nieszczęścia dla swojej załogi i pozostałych użytkowników drogi. Pomiar profesjonalnym alkomatem podczas kontroli drogowej może być dla nas niespodzianką zwłaszcza, że w wielu krajach dopuszcza się ... 0 promil, a we wszystkich krajach jazda w stanie "wskazującym" jest surowo karana. A jak się już ma taki przyrząd, to można go wykorzystywać na co dzień, np. by nie pisać na forum postów w stanie „pomroczności jasnej” Wink.
sasquatch
Gość





PostWysłany: 13 Gru 2007, 14:17:56 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

A ja napiszę tak:

Grecja: Ouzo z orzechami nerkowca i Retsina (sikacz jakich mało Smile)
Rumunia: Palinka z serem i piwo Ursus
Korsyka: nalewki na kasztanach
Litwa: miód pitny (taki 50%) oraz piwo Utenos
Słowacja: piwo Saris - naprawdę jedno z lepszych piw
Belgia: Loeffe czy jakoś tak
Chorwacja: Rakija z arbuzem
Francja: Pasits - to chyba to samo co ouzo

To tyle Smile
Tadeusz
Gość





PostWysłany: 14 Gru 2007, 21:34:45 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

A ja tam wszędzie mogę to samo - dobrą starą whisky, a w W.Brytanii najlepszym piwem jest Spitfire. Jest to piwo z najstarszego browaru angielskiego w Nottingham. Jest tam również pierwszy pub jaki w ogóle powstał. Jednym słowem, jeśli chcesz spróbować naprawdę dobrego piwa, to w Nottingham.
Robin



Dołączył: 15 Mar 2008
Posty: 525
Skąd: SRC

PostWysłany: 15 Gru 2007, 20:37:17 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Zapomniałeś dodać Tadeuszu, że kufel piwa kosztuje 5 funtów.
Robin Laughing

_________________
"Ekspert to ktoś, kto w pewnej wąskiej dziedzinie, popełnił wszystkie możliwe błędy"
Ania i Zenek
Gość





PostWysłany: 15 Gru 2007, 22:27:53 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

A mi z trunków to najbardziej smakują nalewki wykonane przez Elę zonę Marka. Ci co byli na zlotach w Borsku i Nieborowie to wiedzą o czym mówię.
Zenek
szymon



Dołączył: 10 Mar 2008
Posty: 77
Skąd: Tarnowo Podgórne

PostWysłany: 16 Gru 2007, 10:10:16 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Zenek masz 100% racji to jeden z najlepszych trunków jakie w życiu piłem!

Marek - to napisałem ja - Szymon (uwzględnij to przy nalewaniu!)
Laughing

_________________
Pozdrawiam
Szymon
antwad



Dołączył: 11 Mar 2008
Posty: 178
Skąd: Warszawa

PostWysłany: 16 Gru 2007, 11:44:02 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

O tak, tak! Zdecydowanie popieram, nie ma nic lepszego!!!
Robin



Dołączył: 15 Mar 2008
Posty: 525
Skąd: SRC

PostWysłany: 17 Maj 2010, 16:02:52 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Muszę się przyznać, że przed wyjazdem do Portugalii nigdy nie piłem Porto. Lecz gdy spróbowałem go po raz pierwszy - stałem się jego gorącym zwolennikiem.
Zależnie od sposobu produkcji wyróżnia się:
-Porto czerwone - Ruby, Tawny, Colheita i Crusted
-Porto białe- white port
oraz jednorocznikowe czerwone (Vintage port i Late bottled vintage).
Te "jednorocznikowe" możemy sobie darować (szkoda pęcherza).










Na całą butelkę "starszego" rocznika raczej nie można sobie pozwolić.
Wyjściem z sytuacji jest mini knajpka - gdzie można małymi porcjami spróbować jak smakują... "starsze" roczniki. Innych trunków - też.





W zasadzie PORTO podaje się na zakończenie posiłku. Ale zapewniam, że doskonałe jest również w każdej innej sytuacji. Nawet zamiast kieliszka koniaku "przed" i papierosa "po"...

Życzę przyjemnych doznań.
POzdrawiam - Robin. Idea
Jerzy



Dołączył: 11 Mar 2008
Posty: 97

PostWysłany: 17 Maj 2010, 17:25:11 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Czy napisy na tabliczkach na ostatnim zdjęciu mówią coś o niepełnoletniej młodzieży? Very Happy
Hrabina



Dołączył: 11 Mar 2008
Posty: 48
Skąd: Warszawa

PostWysłany: 17 Maj 2010, 20:46:22 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Porto jest wyśmienite. Mamy kilka średnich roczników kupionych w Portugalii. Zaraz naleję do kieliszka i wypiję Twoje zdrowie Robinie.
Pozdrawiamy
Ewa i Cezary
Robin



Dołączył: 15 Mar 2008
Posty: 525
Skąd: SRC

PostWysłany: 21 Maj 2010, 12:17:36 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry



Wierzę Hrabino, że tą butelkę z roku 1986 wypijemy wspólnie z Wami. Zapraszam !
A Tobie Jerzy nie wiem co odpowiedzieć. Zauważyłem jednak, że "niepełnoletnia młodzież" nie jest pod tym względem dyskryminowana tak jak w Polsce. Wystarcza pewnie, że jest po prostu "młodzieżą".

Pozdrawiam - Robin bounce

_________________
"Ekspert to ktoś, kto w pewnej wąskiej dziedzinie, popełnił wszystkie możliwe błędy"
Jerzy



Dołączył: 11 Mar 2008
Posty: 97

PostWysłany: 24 Cze 2010, 17:06:22 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Opowiem naszą przygodę z Porto, którego z Wandą jeszcze nie piliśmy, chociaż było bardzo blisko, bo na wyciągnięcie ręki... Historyjka należy do pouczających, czyli: co masz zrobić dzisiaj - zrób jutro, co masz wypić jutro - wypij dzisiaj. Wink

Otóż nasza młodsza córka Ania, z pobytu w Portugalii - w grudniu 2007 była tam przy podpisywaniu Traktatu Lizbońskiego - przywiozła nam w prezencie pokaźnych rozmiarów butelkę - Porto właśnie...
Oboje z Wandą wiedzieliśmy, że jest to trunek snobistyczny, więc czekał dość długo, bo ponad dwa lata, na tzw. okazję. W końcu, w ostatnie wakacje okazja się nadarzyła, ale co to... miesiącami pieszczona wzrokiem butelka nagle zniknęła. Gorączkowe poszukiwania i śledztwo nie dały wyniku... Po paru tygodniach, po powrocie córki i jej narzeczonego z rejsu, zagadka się wyjaśniła: podczas przygotowań do wyjazdu Porto zostało "odruchowo" zgarnięte z półki do torby przez któreś z żeglarzy, przez kogo - do dziś nie wiadomo...

Tak więc, póki co, wspominamy z Wandą czarną, ascetycznego kształtu matową butelkę z kultową zawartością i smakujemy przyjemność, której nie zaznaliśmy.

- Jerzy
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


Skocz do:  



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group | Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)