Forum CNC Strona Główna
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 Białoruś kamperem 2014r. Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Lechjola



Dołączył: 10 Mar 2008
Posty: 126
Skąd: Zielona Góra

PostWysłany: 20 Sie 2014, 17:47:22 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Jest to moja kolejna już relacja z podróży kamperem na Białoruś. Ktoś może spytać – dlaczego tak często odbywam podróże w tamte strony? Odpowiedz jest prosta, moi przodkowie pochodzą z dawnych Kresów Polski, a moim głównym hobby jest budowanie drzewa genealogicznego i próba odtworzenia życia mych przodków. Buszuję tam po archiwach, starych cmentarzach, rozmawiam ze starymi ludźmi i odwiedzam parafie katolickie. Jest to zajęcie nadzwyczaj ciekawe, jednak temat ten nie jest na to Forum.
Tu chciałem napisać kilka refleksji, które mogą się przydać kamperowcom planującym wyjazd na Białoruś.
Dwieście kilometrów na wschód od Warszawy zaczyna się kraj, który dla polskich kamperowców i innych turystów pozostaje białą plamą. Jeżeli już ktoś tam trafia, to jedynie grupy zorganizowane, a program ich ogranicza się do miejsc związanych z Adamem Mickiewiczem lub bohaterami powieści „Nad Niemnem”. Ale Białoruś oferuje o wiele więcej. Naprawdę warto odwiedzać ten kraj, przecież to tylko 200 km do Warszawy.
Musimy mieć wizę, którą najlepiej wyrabiajmy za pośrednictwem biur specjalizujących się w tego rodzaju usługach. One już wiedzą jak pokonać wszechobecną białoruską biurokrację. Przekraczanie granicy też nie należy do przyjemnych - ponowne spotkanie z biurokracją. Ale gdy i to pokonamy, przed nami kraj bardzo miłych i ciekawych ludzi. Miasta i miasteczka są bardzo czyste, śmiało stwierdzam – jedne z czyściejszych w Europie!
Zrobiłem po Białorusi ponad 1500 km. i nie widziałem ani jednego milicjanta drogówki. Raz podjeżdżam w mieście Głębokie na placyk między komisariatem a obiektem, który chcę zwiedzić. Nie mogę znaleźć parkingu, wybiega do mnie milicjant z komisariatu, myślę mandat. Nic z tych rzeczy, milicjant szuka dla nas miejsca na parking, mówi: „pełnię dyżur i nie mogę na dłużej opuszczać stanowiska, proszę przyjść do mnie, to poradzę, które miejsca w naszym mieście, warte są zwiedzenia”. Ceny paliw na Białorusi są jednolite, około 3 zł. za litr. Ceny walut również w całej Białorusi niemalże jednakowe. Są to ceny godziwe, gdyż wolnorynkowe tj. różnica między ceną kupna, a ceną sprzedaży jest minimalna. Kampingów w znaczeniu europejskim na Białorusi nie ma. Spaliśmy przy katolickich kościołach, na stacjach benzynowych i na podwórkach poznanych ludzi. Twierdzę, że dla kamperowców bezpieczeństwo na Białorusi jest zdecydowanie lepsze aniżeli w Polsce. Jeżeli ktoś chciałby podróżować śladami naszej polskiej historii, musi ułożyć sobie plan podróży samodzielnie. Tam jest tak silna propaganda, że takiej historii, którą my znamy, nikt tam nie zna, oni wyznają inną historię.
Podróże kształcą, aż trudno mi było uwierzyć, jak wielką siłę ma propaganda. Ludzie wykształceni prowadzili z nami takie rozmowy. Dlaczego wy Polacy tak chcecie wojny? Po co wy leziecie na Ukrainę i zadajecie się z faszystami? Dobrze, że na świecie jest Putin, który dąży do pokoju. Na Ukrainie nie walczy ani jeden obywatel Rosji, ukraińscy patrioci samodzielnie walczą z ukraińskimi faszystami itd. itd. Nawet nie próbowałem dyskutować, gdyż bardzo się denerwują, że ktoś nie zna oczywistych faktów. Ludzie są tu bardzo zadowoleni z tego co mają, chwalą Łukaszenkę za jego mądrość, nazywają go pieszczotliwie „Ojczulek”.



Ceny paliwa. Możemy płacić również w dolarach.







Niemalże w każdej miejscowości spotykamy piękne prawosławne cerkiewki.



Przykład zgodnego współżycia dwóch religii.






Duniłowicze - cmentarz żołnierzy polskich, którzy zginęli w Wojnie 1920 r. Z jednego kamienia zdarłem mech i ukazał się mi piękny, historyczny napis: cmentarz "Poświęcony dn. 25 czerwca 1930 w obecności Pana Prezydenta Ignacego Mościckiego”.
Lechjola



Dołączył: 10 Mar 2008
Posty: 126
Skąd: Zielona Góra

PostWysłany: 20 Sie 2014, 18:00:10 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry







Następny cmentarz żołnierzy polskich, którzy zginęli w Wojnie Bolszewickiej 1920r. – miejscowość Podświle. Język swędzi, aby dać komentarz, ale zamilknę.





Odnalazłem mego pradziadka grób, sprzed 112 laty, przeprowadzam jego renowację. Po przeszło 100 letniej rusyfikacji w okresie zaborów, napisy nadal po polsku, chociaż już z błędami ortograficznymi.







Domki na białoruskiej wsi.



Parking przed Lidą




Zarobki o połowę mniejsze jak w Polsce, ceny mięsa i ryb o 100% większe jak w Polsce. 10 000 rubli biał. około 3,00 zł. Ceny mięsa wynikają z zakazu importu polskiego.
Lechjola



Dołączył: 10 Mar 2008
Posty: 126
Skąd: Zielona Góra

PostWysłany: 20 Sie 2014, 18:17:59 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry



Uszacze. Każda szanująca się miejscowość ma pomnik Lenina.



Grodno



Grodno – rzeka Niemen.





Śpimy przy wiejskim parafialnym kościółku.



Wilejka – postój na Placu Lenina, między kościołem, cerkwią, a pomnikiem Lenina.



Grodno – synagoga



Grodno – XVII wieczny kościół farny oo. Jezuitów



W Grodnie na budynku Domu Kultury, który stoi w centrum miasta, między kościołem farnym zbudowanym z inicjatywy Króla Polski Stefana Batorego, a Zamkiem gdzie tenże Król miał swoją siedzibę , umieszczono „edukacyjną” tablicę o treści:
„Na tym placu w latach 1920 – 30 odbywały się wielotysięczne pierwszomajowe demonstracje i mityngi ludzi pracy, którzy prowadzili walkę pod kierownictwem Komunistycznej Partii Zachodniej Białorusi dążąc do zjednoczenia z BSRR”.
Oto przykład dwóch wersji historii. My wiemy, że w tych latach, w ZSRR przeprowadzano masowe egzekucje również Białorusinów, przymusową kolektywizacje, panował tam głód itd. Polska nie mogła opędzić się od uchodźców, Grodno było polskie i nikt tu nie marzył o życiu w komunizmie, ale tablice edukacyjne w centrum Grodna uczą, że tysięczne tłumy grodnian marzyły o życiu w komunistycznym ZSRR.
Lechjola



Dołączył: 10 Mar 2008
Posty: 126
Skąd: Zielona Góra

PostWysłany: 20 Sie 2014, 18:25:44 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

POLSKA

Na Białoruś jechaliśmy przez Gdańsk, a wracaliśmy przez Warszawę.



Gdy w Gdańsku znajdziesz się kamperem przed tymi dwoma tablicami, nie zastanawiaj się gdzie skręcić, polecamy - w prawo.



Wiedziałem, że psy pracują w policji, na kolei, w górach itd. W Gdańsku na starym mieście spotkałem psa zatrudnionego w charakterze żebraka. Ludzie masowo mu wrzucali pieniążki do skarbonki, ja też. Pies jak nic ma 1000 zł dniówkę. 50 m dalej stał człowiek z puszką nikt mu nie wrzucał.



Muzeum Powstania Warszawskiego



Kampingi w Warszawie są daleko od centrum. Ten parking w centrum przy Grzybowskiej 85 zezwolił nam zatrzymać się na dobę za jedyne 20 zł. Polecam, wszędzie stąd blisko.
Robin



Dołączył: 15 Mar 2008
Posty: 525
Skąd: SRC

PostWysłany: 31 Sie 2014, 13:46:38 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Lechjola napisał:
Musimy mieć wizę, którą najlepiej wyrabiajmy za pośrednictwem biur specjalizujących się w tego rodzaju usługach. One już wiedzą jak pokonać wszechobecną białoruską biurokrację. Przekraczanie granicy też nie należy do przyjemnych - ponowne spotkanie z biurokracją.


Witaj Leszku !
Wielokrotnie wracałem do obu Twoich relacji z Białorusi ( w lecie 2012 r. napisałeś pierwszą). Zastanawiałem się długo nad tym - co najbardziej je łączy ?
Wyszło na to, że nadal najtrudniej jest się tam dostać, bo w obu relacjach, podnosiłeś ten istotny problem.
Białoruś, jako kraj "bardzo miłych i ciekawych" ludzi oraz jednych z "czyściejszych miasteczek w europie" - pociąga każdego, kto Twoją relację czytał. Taka turystyczna "biała plama" tuż za naszą miedzą to też "plama" na naszym turystycznym honorze.
Musisz przyznać, Leszku, że podróżowanie po kraju bezpieczniejszym niż Polska, z życzliwą turystom milicją i gościnnymi mieszkańcami oraz przystępnymi cenami paliw - to marzenie każdego polskiego turysty.

Co więc zrobić, żeby bez problemu wjechać na Białoruś i podróżować po tym kraju przez kilka miesięcy ? Tak jak np. po Turcji, Gruzji, Norwegii, Serbii...

Czy Ty, jako jeden z nielicznych, którzy przebyli ciężką drogę wizowo - graniczną, możesz nam TO podpowiedzieć ?

Pozdrawiam - Robin


_________________
"Ekspert to ktoś, kto w pewnej wąskiej dziedzinie, popełnił wszystkie możliwe błędy"
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


Skocz do:  



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group | Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)