Forum CNC Strona Główna
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 Lazurowe Wybrzeże /Francja/ - kamperem Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Lechjola



Dołączył: 10 Mar 2008
Posty: 126
Skąd: Zielona Góra

PostWysłany: 04 Wrz 2013, 10:15:27 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Lazurowe Wybrzeże /Francja/ - kamperem
Poprzednio odbyliśmy podróż do Mołdawii i Ukrainy - najbiedniejszych zakątków Europy. Dla kontrastu postanowiliśmy odwiedzić Lazurowe Wybrzeże, to miejsce, gdzie bogactwo dosłownie wylewa się na ulice. Nigdzie indziej nie zobaczy się tylu ferrari co w Saint-Tropez, tylu rolls-royców co w Monaco. Jednak, bogactwo szczęścia chyba nie daje. W Mołdawii często widziałem na furmankach uśmiechniętych i wesołych ludzi, tu w rolls- roysach twarze spięte, a jeżeli już, to z przyklejonym uśmiechem. Ale po kolei. Z Zielonej Góry najkrótsza droga wiedzie przez Niemcy, a następnie przeprawą promową przez jezioro Bodeńskie do Szwajcarii i dalej na południe.
Nie będę sugerował, co jest warte zwiedzania na Lazurowym Wybrzeżu, przewodniki czynią to zdecydowanie lepiej. Podzielę się kilkoma luźnymi spostrzeżeniami, które dla kamperowców mogą się przydać, a w przewodnikach tego nie znajdziemy.
Jadąc do miejsca docelowego staramy się po drodze, coś zwiedzać. Tym razem postanowiliśmy odwiedzić Muzeum Karawaningu / www.erwin-hymer-museum.de / w miejscowości Bad Waldsee. Jest to bodajże największe tego typu muzeum w Europie, zorganizowała je znana firma – Hymer. Wielu ma awersje do chodzenia w muzeach, od eksponatu do eksponatu. Z myślą o nich, tak zorganizowano to muzeum, aby tętniło ono życiem. Eksponaty są zgrupowane kontynentami, w kilku „miejscach na świecie” aparat robi nam zdjęcia, które możemy pobrać z Internetu w ciągu m-ca. Przy muzeum jest dobra restauracja, sklep dla karawaningowców itp. Kilka foto:





Budynek muzeum jest w kształcie kampera



Tak zaczynaliśmy


. Już w latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku próbowano konstruować kampery z rekreacja na dachu
Lechjola



Dołączył: 10 Mar 2008
Posty: 126
Skąd: Zielona Góra

PostWysłany: 04 Wrz 2013, 10:32:50 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Ruszamy dalej na południe, w miejscowości Meersburg przeprawiamy się promem na drugą stronę jeziora Bodeńskiego. Cena przeprawy kamperka jest uzależniona od jego długości, dwie osoby płyną w ramach tejże ceny. W Szwajcarii obowiązują winiety, które są ważne cały rok, a więc mamy już opłaconą winietę na drogę powrotną.



Przeprawa przez Jezioro Bodeńskie stanowi dodatkową atrakcję wyprawy

W czasie podróży w obydwie strony śpimy na parkingach przy autostradach. Wybieramy na nocleg duże parkingi ze stacjami benzynowymi, zawsze wieczorem towarzyszy nam około 20 kamperów. Jest bezpiecznie, ale na południu trzeba być roztropnym. Między Tulonem a Niceą zatrzymaliśmy się na nocleg, podchodzi do nas dwóch policjantów i radzi, aby z uwagi na złodziejstwo, przesunąć się bliżej centrum parkingu. Widocznie przypadki kradzieży występują.
Radzę jechać na Lazurowe W. we wrześniu. Już od 1 września ceny spadają i jest mniejszy tłok, a temperatura powietrza i wody jest nadal wystarczająco wysoka. Natomiast w miesiącach wakacyjnych mamy dosłownie całe Wybrzeże zakorkowane. Na atrakcyjniejszych kampingach, tych przy morzu, bez rezerwacji miejsca nie znajdziemy. Myśmy zarezerwowali kamping / http://www.caravaningsaintclair.com/situation.htm / w miasteczku Le Levandou, mieliśmy 100m do morza. Aby zwiedzić ciekawe miejsca, korzystaliśmy z autobusików, które kursują wzdłuż całego Wybrzeża. Ceny za bilety są dziwnie skalkulowane, jedziemy jeden przystanek, czy kilkadziesiąt kilometrów, to cena jest ta sama. Np. do Saint-Tropez kamperem nawet nie próbujmy wjechać, samochody osobowe na wjazd w sezonie do tego miasta, oczekują około 1,5 godz. Natomiast wspomniane autobusiki wjeżdżają bez kolejki. Takiego skupiska kamperów jak w sezonie na L. Wybrzeżu, nie spotkamy nigdzie na świecie, dosłownie tysiące. Gospodarze bronią się przed kamperami, które chciałyby zatrzymać się i nocować na „dziko”, różnymi sposobami, ale nigdy karaniem, a jedynie ustawianiem barierek wysokościowych i znaków zakazu dla kamperów, tłumaczeniem itp. Bez rezerwacji każdy kamper miejsce też znajdzie, jednak musi się zadowolić lokalizacją mniej atrakcyjną. Popularne są przy morzu stellplatze dla kamperów, w sezonie 16 euro, poza sezonem 5 euro – dziennie. W cenie woda, prąd, zrzucanie brudnej wody. Jadąc tutaj, nie spodziewaliśmy się tak wysokich cen, przed bankructwem uratowała nas dobrze zaopatrzona w Polsce lodówka i zamrażarka. Bardzo skromny obiad, w skromnej restauracji - 25 euro. Spotkaliśmy się też z ceną kawy 10 euro i to, w podrzędnej restauracyjce o szumnej nazwie Cafe de Paris. Ta restauracyjka może sobie pozwolić na takie ceny, gdyż ulokowana jest naprzeciw głównej przystani dla miliarderskich jachtów i łodzi w Saint-Tropez. Wieczorem na tymże nadbrzeżu odbywa się swoiste show. Wszelkiej maści znani w świeci celebryci, miliarderzy, gwiazdy filmowe zasiadają na swych jachtach do kolacji, które są celebrowane i wyreżyserowane z wielką starannością. Nie można być celebrytą na bezludnej wyspie, dla celebrytów niezbędne są tłumy gawiedzi – tutaj na nadbrzeżu one są. Na łodziach są oczywiście zatrudnieni kucharze, ale gwiazdy potrafią być kapryśne i zamawiają w nadbrzeżnych restauracjach dodatkowe wykwintne dania, które donoszą lokaje zatrudnieni na tychże łodziach. Celebryci mają ambicje, aby uniformem ich lokaja zaskoczyć swoje środowisko i oczywiście nadbrzeżną gawiedź, która tłumnie to wszystko podgląda, często z wypiekami na twarzy, gdyż od czasu do czasu można tu spostrzec znaną twarz z ekranu. Obserwując to show, trudno się zdecydować, co jest bardziej interesujące – życie celebrytów, czy reakcje gawiedzi.

Na zachodzie Europy język angielski jest wszechobecny, ale nie we Francji. Kto wybiera się w te strony musi być na to przygotowany. W znanych miejscowościach, wszelkie tablice informacyjne dla turystów są tylko po francusku, broń boże po angielsku. Podobnie jadłospisy, tylko po francusku. Jeżeli już spotkamy w innym języku, to po rosyjsku, a nie angielsku. Francji nie znam, to moje spostrzeżenie dotyczy Lazurowego Wybrzeża, które zwiedziliśmy od Tulonu po Monako. Jest to tym bardziej dziwne, gdyż nadmorskie wzgórza z domkami jednorodzinnymi i szeregowcami zostały wykupione przez obcokrajowców, jako ich drugie domy. W drugorzędnym miasteczku Le Levandou, skromne dwa pokoje z tarasem i widokiem na morze – 180 tys. euro.
Bez karty płatniczej w te strony się nie wybierajmy. N.p. w większości bramek na autostradach opłaty uiszczamy tylko poprzez płacenie kartą, innej możliwości wniesienia opłaty nie ma. W Polsce na autostradzie kamper do 3,5 tony jest zaliczany jako auto osobowe. We Francji kampery płacą drożej od aut osobowych, a tym samym koszty podróży autostradami są dość znaczne. Za przejazd z Genewy /Szwajcaria/ na Lazurowe Wybrzeże zapłaciliśmy w jedną stronę 58 euro.
Gdyby ktoś wybierał się w te strony i nurtowały go jakieś pytania, to chętnie na nie odpowiemy.





Stellplatz na plaży L. Wybrzeża dla kamperów


Gospodarze bronią się przed kamperami, które chciałyby zatrzymać się i nocować na „dziko”, różnymi sposobami, ale nigdy karaniem, a jedynie ustawianiem barierek wysokościowych i znaków zakazu dla kamperów, tłumaczeniem itp.


Ten komisariat w Saint- Tropez wszyscy miłośnicy talentu sympatycznego żandarma Louisema de Funesem znają


Uliczkami starego miasta w Saint-Tropez raczej kamperem nie przejedziemy


Spotkaliśmy się też z ceną kawy 10 euro i to, w podrzędnej restauracyjce o szumnej nazwie Cafe de Paris


Nadbrzeże jachtów i łodzi w Saint-Tropez


Saint-Tropez w pełnej krasie


W drugorzędnym miasteczku - Le Levandou, skromne dwa pokoje z tarasem i widokiem na morze – 180 tys. euro



Linia brzegowa Lazurowego Wybrzeża jest urozmaicona. Mamy piękne plaże i nie mniej urocze urwiska skalne


W drodze powrotnej, w przeprawie przez Alpy, mijamy miasteczka o ciekawej architekturze wkomponowanej w skaliste zbocza
Robin



Dołączył: 15 Mar 2008
Posty: 524
Skąd: SRC

PostWysłany: 15 Wrz 2013, 12:12:18 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Leszku, dopiero dzisiaj mogliśmy przeczytać Twoją relację. Jest wspaniała, dziękujemy. Jednak porównując podroż po Krajach Kaukazu z waszą sielanką musimy uznać, iż "pławiliście się w luksusach". Co tam ceny, tutejsze też nie niskie - ważne, że bezpiecznie zobaczyliście tak wiele. I tak wygodnie. My, żeby coś zobaczyć musimy wynająć konie ( 50 lari od konia/dzień) lub tłuc się rowerami po ścieżkach górskich, częściej te rowery prowadząc (pod górę) niż nimi jadąc.
Pozdrawiamy serdecznie ( dzisiaj z Lagodekhi, przy samej granicy z Azerbejdżanem).

_________________
"Ekspert to ktoś, kto w pewnej wąskiej dziedzinie, popełnił wszystkie możliwe błędy"
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


Skocz do:  



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group | Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)