Forum CNC Strona Główna
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 rowery elekktryczne Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
papamila



Dołączył: 16 Lut 2011
Posty: 17
Skąd: Trójmiasto i okolica

PostWysłany: 08 Mar 2011, 22:54:00 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

W innym wątku wspomniałem że marzyła mi się rampa na skuter,
wątpliwości wytrzymalościowe mojej zabudowy oraz moje lenistwo skierowały
moje poszukiwania rozwiązania na inne tory,przyczepka odpadła jako pierwsza,
wymacałem rowery elektryczne,
są rózne, różniste,
wybór jest zgodny z zasadą "ile dasz - tyle masz"
Rozpiętośc cenowa od 1.100zł-2.500zł ( grupa najprostrzych, chińskich)
do 3900-12.000zł (rowery z zaawansowanym systemem wspomagania, też chinśkie firmowane przez NL i D)
po kalkulacjach te drugie wykluczyłem.
W grupie prostych rowerów mamy zasadniczo dwie rózne baterie
a) bateria złozona z 3 szt aku motocyklowych 12V10Ah

b) bateria Litowo- jonowa

moc obu jest porównywalna, nie jest za to porównywalna cena
ta druga jest bez mała o 1000zł droższa od wersji A,
jest za to od niej o 10 kg lżejsza.

Drugą istotną różnicą jest zakres funkcji jakie e-rower posiada,
1) jazda na pedałach
2) pedałowanie ze wspomaganiem jednostopniowym
3) jazda na samym silniku
najprostsze, te za 1100zł nie potrafią jechać jako skuter, trzeba pedałować
( te super produkcje mają kilka stopni wspomagania a nawet odzyskiwanie energii)- ale to inna bajka
Zakupiłem 2 rowery w cenie 1500zł/szt a więc miały baterie kwasowe 3x 12V 10Ah
silnik250W oraz zakres trzech opisanych funkcji 1-3.
Dodatkowo posiadały wzmacniane felgi -dość istotna sprawa
oraz poprzez fikuśnie unoszone siodełko łatwość demontażu baterii.
To było b. ważne bo waga rowerku z aku 38 kg
(24kg bez aku)- i tu było sedno 2 szt = 48kg a nośnośc bagażnika rowerowego mam 54kg, wiec OK
ktoś powie, skoro te lżejsze z li- on (a 2400/szt mieszczą się w kategorii wagowej 2x26kg z aku =52
to czemu ich nie wziąłem? cena nie była głównym wykładnikiem a praktyczność.
Ponieważ mam wieszak zewnętrzny a nie garaż to na zewnątrz wiszą same rowery bez baterii,
( teoretycznie mniej atrakcyjne dla złodziejaszków),
baterie w tym czasie ładują się w stacji dokującej w schowku w kamperze.
Inną sprawą jest wartość odtworzeniowa baterii, nic nie jest wieczne, nowy li-on kosztuje 1000zł
zaś komplet 3 baterii kwasowych to wydatek rzędu 150zł
teraz słów kilka o eksploatacji:
jako żem dość ciężkawy to ciekaw byłem zasięgu takiego mechanizmu idącego na granicy obciązalnosci ( moje 100kg)
tu miłe zaskoczenie- po 2-3 krotmym ladowaniu bateria się sformatowała i najdłuższa trasa jaką zrobilismy
to 32km, jednorazowo( i był jakiś zapas)- to już było coś co pozwalało snuć plany.
Myli się jednak ten kto do owych 32 km chciałby dodać do zasięgu swoje pedałowanie np w ilosci 25km.
Pedałować owszem, można, ale z uwagi na wagę samego roweru,
i zestrojenie przerzutek jest to jazda raczej bardzo spacerowa,rzekłbym wolna.
Waga dwóch spiętych razem rowerów, prawie 80kg stanowi pewne utrudnienie dla amatorów cudzej własności.
Na bagażniku zamontowałem box, a w nim na dalsze trasy zabieram przedłużacz i 2 ładowarki ( waga ok 1,5 kg)
z przodu również koszyk dla psa.
To wszystko jest na rowerze Hani _buzki - no, bo mojego już nie mozna obciązać _thumbsup
Czas ładowania aku to ok 4 godziny,
jak wspomniałem- ładowarki zabieram ze sobą aby w razie "W" je podładować pijąc np.kawę w knajpce.
Jakoś wykonania rowerów jest przeciętna, chińska- ufam w dostępność części plastikowch
bo są dość popularne. Z zamiennikiem aku rownież nie będzie problemu.
Standart wyposażeniowy roweru to światła, kierunkowskazy (szczątkowe ale są), klaksonik, kosz na zakupy.
Są przerzutki -6szt z tyłu, prosty mechanizm zmiany, unoszone siodełko aby jednym ruchem wyjąc aku.
wzmacniane felgi i atrakcyjna cena ( wg mnie) stawia te rowerki jako praktyczne uzupełnienie dla takich
"lekko skorodowanych" jak ja.
Ale nie czarujmy się- to jedna z najtańszych opcji, daje frajdę.
zasięg pod 100kg grubasem jak ja, to 32 km i jeszcze był zapas
pod leciutką Hanią pewnie i z 40-kilka by się udało.
Z moich obserwacji to można i nawet trzeba się nauczyć tym jezdzić
tzn wykorzystywać darmowe zjazdy, wspomagać rozpędzanie pedałowaniem
to daje duże oszczędnosci prądowe.
Najbardziej prądożerne jest ruszanie z miejsca na samej manetce bez pedałowania,
wtedy silnik idzie prawie na zwarciu i wydajnośc spada.
Teraz w temacie jazdy po "zuzyciu prądu":
nie jest tragicznie ale aby było lekko musi być odpowiednie przełożenie więc wolno.
należałoby poznać zasięgi roweru, a dopiero wtedy głębsze i śmielsze planowanie.
Są tam co prawda szczątkowe wskażniki zasobów energii ale to dokładność 4-ro stopniowa
Można by się pokusić o pewne modyfikacje- zmiana koła zębatego z przodu na większe
lub nawet cały zestaw 3 szt,(orginalnie jest odpowiednik najmniejszego koła z typowego górala)
większe koło = lepsze przełożenia ale wtedy osłona do kosza,
Można również zmienić tylną zębatkę 6 na 7, zawsze ziarnko do ziarnka.
Pozostał jeszcze wariant modyfikacji silnika, mój ma 250W ale są w handlu moce 500W i 1000W
poprawi się dynamika a to się z kolei wiąże z energią.
Jak kupowałem ustrojstwa to standartem był 3 x aku 12V10Ah,
w takich gabarytach dziś są już jednostki 12Ah a nawet 14Ah- tu kłania się znowu cena
i koło się zamyka
"ile dasz - tyle masz"
"ile masz - tyle pchasz" _r

jak ktoś ma super rower to można dokupić sam silnik z akcesoriami (800-900zł)
oraz akumulator ( taki montowany na bagażnik, można je zwielokrotniać do 3 szt)
albo aku motocyklowe pakować w tylne sakwy- też widziałem taki patent.
powyższe ma głębszy sens ( koszty wszystkiego) gdy dysponujemy świetnym rowerem
i chcemy aku łatwo demontować.
Jak macie więcej pytań lub czegoś nie opisałem to pytać
Marek



Dołączył: 11 Mar 2008
Posty: 193
Skąd: Wrocław

PostWysłany: 09 Mar 2011, 13:59:22 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Ja napisze również w tej sprawie. Jeżeli chodzi o rowery elektryczne to eksploatuje już drugi. Oba rowery "chińczyki" Aktualny eksploatuję przez dwa sezony. Waga tego roweru to 26 kg wraz z bateriami. Bateria nowszej generacji i starcza na około 40 do 60 km w zależności od oporów toczenia. Wymieniłem opony na trudne do przebicia za namową Robina efekt przez ostatni sezon nie używałem łatek , a jeździłem po kolcach od róż. Prędkość podróżna to około 25 km i jest ograniczona przepisami. Okres pełnego ładowania baterii to około 6 godzin. Osobiście jestem zadowolony. Poniżej zdjęcie z Chorwacji campingu w Splicie



Wykorzystuję do zaopatrzenia i obsługi campera łącznie z wywozem "kota" wycieczki po okolicy. Rowerek zwiedził Litwę , Chorwację Italię , Niemcy Francję i wszędzie jest niezawodnym towarzyszem codziennych wypraw. Jeżeli chodzi o podjazdy pod wzniesienia to do 5 % w zasadzie "się da" Ten rower nie ma manetki gazu ,ale ma wbudowany tak zwany czujnik ruchu , czyli należy kręcić pedałami żeby móc korzystać z napędu elektrycznego. Aktualnie do wycieczek w górskim terenie , a takie jest południe europy kupiłem skuter założyłem hak i będę ciągał cały zestaw przyczepką. Wynika to z DMC campera byłem na wadze opisałem to w innym poście http://www.campernetclub.pl/viewtopic.php?t=270 więc lepiej mieć spokój niż tłumaczenie i mandat za np 600 euro. Aktualnie trafik i ceny paliw skutecznie eliminują chęć szybkiej jazdy więc jazda z przyczepką spowalnia trochę , ale jak się jedzie na 4 - 6 tygodni i oby w towarzystwie to takie doposażenie z przyczepką daje poczucie komfortu Cena roweru 3200 zł kupiony w sklepie we Wrocławiu.
Marek
Kimtop



Dołączył: 07 Sie 2010
Posty: 36
Skąd: Opoczno

PostWysłany: 09 Mar 2011, 19:30:54 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Mam elektrycznego"chińczyka" kupionego na kempingu w Bogacs od Holendra.Kupił go rok wcześniej dla żony na Węgrzech i po powrocie do Holandii okazało się,że żona nie może z niego korzystać.Otóż według holenderskich przepisów to jest......skuter.
A wszystko dlatego,że ma manetkę gazu i można jeżdzić bez pedałowania.

_________________
Pozdrawiam Marek
Administrator



Dołączył: 22 Paz 2007
Posty: 78

PostWysłany: 09 Mar 2011, 23:43:59 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Masz rację dlatego teraz montują te czujniki ruchu które powodują działanie silnika elektrycznego w momencie rozpoczęcia pedałowania i silnik elektryczny działa tylko jak się kreci pedałami. Muszę przyznać ,że wraz z wyczerpywaniem się baterii nacisk na pedały jest coraz większy i zdarzało się ,że jak nagle wyczerpywała się bateria to powrót do campera był ciężki. Brak manetki gazu i ograniczona prędkość konstrukcyjnie do 25 km powodują , że taki taki pojazd jest uważany w Niemczech i Holandii za rower. I nie płaci się podatku i unika rejestracji.
Marek Laughing
notik



Dołączył: 20 Mar 2008
Posty: 38
Skąd: Tarnowo Podgórne

PostWysłany: 10 Mar 2011, 13:33:48 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Moje doświadczenia z dodatkowym pojazdem to skuter i lekki motocykl wożony na bagażniku z tyłu campera, w następnych latach cięzki motocykli i przyczepka z tyłu samochodu.Teraz zastanawiam się nad rowerami hybrydowymi.
Czy ktoś z kolegów ma doswiadczenia z tego typu pojazdami ?

pozdrawiam Ryszard
papamila



Dołączył: 16 Lut 2011
Posty: 17
Skąd: Trójmiasto i okolica

PostWysłany: 10 Mar 2011, 16:44:21 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

cyt"zastanawiam się nad rowerami hybrydowymi."
doświadczeń jako takich nie mam.
Za to będąc na targach rowerowych ( w Lipsku)
nie odmówilem sobie przyjemności potestowania rowerów,
były to co prawda jazdy w hali ale organizatorzy zadbali o górkę i piaseczek.
można było sporadycznie na zewnątrz.
Rowery elektryczne z gornej półki mają już zaawansowane "inteligientne wspomagania" i w dodatku wielostopniowe.
Niefajna była cena - od 3000E wzwyż.
Reszta to poezja, począwszy od wagi, grubo poniżej 20 kg
a na odzyskiwaniu energi skończywszy. Nie odzyskuje toto energi podczas hamowania ale działa nieco inaczej- mianowicie gdy jedziemy z górki rozpędem potrafi potrafi zakumulować częśc energi. Albo w czasie jazdy
pedałujemy, idzie leciutko, komputer to "wyczuwa" dokłada nam malutkie obciążenie i w ten sposób odzyskuje kolejną porcję energii.
Zwiększając tym samym zasięg naszej hybrydy.
No niestety, perpetum mobile jeszcze nie wynaleziono.
Crying or Very sad
notik



Dołączył: 20 Mar 2008
Posty: 38
Skąd: Tarnowo Podgórne

PostWysłany: 11 Mar 2011, 14:48:53 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Dziękuję za info, czy dysponujesz namiarami na producenta, dystrybutora
takich rowerków pozdrawiam R.
antwad



Dołączył: 11 Mar 2008
Posty: 177
Skąd: Warszawa

PostWysłany: 11 Mar 2011, 21:01:04 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Ryszardzie, nie wiem czy znasz modele firmy Giant, np taki:
http://www.giant-bicycles.com/pl-PL/bikes/model/twist.express/7710/45219/

Z opisu wygląda całkiem nieźle; cena w porównaniu np do holenderskiej Gazeli też bardziej sympatyczna.

Podoba mi się pomysł umieszczenia akumulatora jako niby sakwy. Bo to i niżej środek ciężkości i wyglądem nie rzuca się w oczy.

Moim zdaniem warto się przyjrzeć bliżej.

Pozdrowienia
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


Skocz do:  



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group | Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)