Forum CNC Strona Główna
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 Odwieczny problem. Przyczepa czy kamper? Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
kazbar



Dołączył: 28 Gru 2010
Posty: 77
Skąd: Szczawnica

PostWysłany: 10 Sty 2011, 21:49:47 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Być w Krakowie i nie wstąpić "przejazdem" do Radomia?
I to w środku zimy? Na letnich oponach? W styczniu?
Jedziemy! Przecież to bardzo blisko. Prawie rzut beretem!

Noc z piątku na sobotę zaliczyliśmy na stacji benzynowej w okolicach Jędrzejowa.
Stacyjka cichutka, przytulna, dla naszego pieska trawka wokół jak okiem sięgnąć.
Wytarzało się zatem psisko solidnie i przybiegło do kampera na kolację.
Fuj! Ale smród...ta trawka, to jedno wielkie gnojowisko!
Fuj...! I jak tu z takim śmiedzielem jechać w gości?
Na szczęście do rana wszystko rozeszło się po kościach.

Nie byłoby wyjadzu, nie byłoby przygody, gdyby nie mój "wspaniały" kamper. 40 km przed Radomiem...jak zwykle się....zepsuł. Ułamała się następna rurka pompa-wtryskiwacz.
Silnik tradycyjnie obrzygany ropą, zapach spalenizny we wnętrzu pojazdu.

- Mam już dosyć tego grata!! Po powrocie wystawiam go na Allegro i kupuję przyczepę.
Co za dużo, to niezdrowo!! Ilekroć bym gdzieś nie wyjechał, tylekroć coś nawali.
- A co to ja jestem? Twój osobisty mechanik? Maniak jakiś?
A won ty kupo złomu!!

Na szczęście miałem zapasowe rurki i zmieniłem uszkodzoną z wielką wprawą (mam już doświadczenie, he,he...) zaledwie w kilka minut. Brrr...teraz nie tylko pies śmierdzi ale jego Pan też, tyle że ropą a nie kupą.

U Bożeny i Mirka Kalininów spędziliśmy za to fantastyczny weekend. Powspominało się zloty, poobgadywało plany na przyszłość, na pianinie się zagrało na trzy ręce, jakiś soczek do picia się znalazł a ilomaż smakowitymi potrawami gospodarze zapełnili stół ?! Wracać do domu się nie chciało!!! Własny hotel na kółkach zaprosił nas na noc w miejscu, gdzie Mirek postawił tablicę z napisem "Parking dla kamperów", a to wszystko na terenie jego posesji.
.....
Rano ( a spało się wyśmienicie!! ) już tylko szybkie śniadanko i powrót do domu. Tym razem bez mechanicznych przygód.
Do dzisiaj wspominamy ten krótki wypad, tą weekendową małą wyprawę. Może dłużej pozostanie nam on w pamięci niż dalekie wyprawy w obce kraje?

Nie, nie! Przyczepa, to przyczepa! Już mi przeszło. Kamper, to kamper. Już umówiłem się w warsztacie na remont instalacji wtryskowej. A niech tam! Dołożę jeszcze te parę groszy, ale...jak mi wytniesz jeszcze raz taki sam numer....przysiegam! Zamienię na cokolwiek, na taczkę lub wrotki.
I żeby mi to było przedostatni raz! Zrozumiano?
.....

I zamieniłem poczciwego LT-ka na przyczepę. Osobówkę na terenówkę z hakiem.
Kamper jednak tak przykleił mi się do płata podczaszkowo-czołowego, że nijak nie mogę go odkleić.
Chyba tylko łeb sobie uciąć pozostaje Very Happy

A kamper bez silnika z solidnym holownikiem też ma swoje plusy...



Zuzia aktorka
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


Skocz do:  



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group | Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)