Forum CNC Strona Główna
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 Italia - Jezioro Garda 2010r. Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Lechjola



Dołączył: 10 Mar 2008
Posty: 126
Skąd: Zielona Góra

PostWysłany: 25 Wrz 2010, 18:24:10 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

W Polsce w miesiącu wrześniu praktycznie lata już nie ma, a mysmy chcieli je wydłuzyc. Postanowilismy więc ruszyć na południe Europy, do Italii. Kilku naszych znajomych poleciło nam - jak we wrzesniu do Italii, to koniecznie nad jezioro Garda. Taki też kierunek obraliśmy.

Z zachodniej Polski można tu jechać przez Czechu lub przez Niemcy z pominięciem Czech. Przez Czechy jest trochę bliżej, ale radzę nadłożyć te kilkadziesiąt kilometrów i jechać przez Niemcy. Pomijam już to, że w Niemczech autostrady są darmowe, a w Czechach winieta kosztuje około 50,-zł. Autostrady w Czechach są marne, a w okolicach Pragi i Pilzna nieustające korki i prowizorki.
Gdy ktoś nie lubi przepłacać za paliwo, to mam dla niego takie spostrzeżenia. W Austrii przy autostradach paliwo jest zdecydowanie droższe i tak ON przy autostradach kosztuje około 1,30 Euro, natomiast poza autostradami około 1,09 Euro. Tym razem w tranzycie przez Czechy, Niemcy i Austrię nie zatrzymywaliśmy się na zwiedzanie, jechaliśmy prosto do ciepełka. I nie zawiedliśmy się, w czasie naszego tu pobytu temperatura w Polsce była codziennie niższa o około 11 st.C . Jezioro Garda jest długie na 55 km, szerokie od 4 do 17km, rozciąga się południkowo, na północy opiera się o Alpy, na południu już otaczają je niziny. Ten układ powoduje występowanie cyklicznych w ciągu doby wiatrów, które są miodem dla amatorów windsurfingu, a rozwiązywacze krzyżówek też je znają jako hasło „Ora”. Jezioro objechaliśmy dookoła drogami jak najbliżej jego brzegów, taka trasa ze zwiedzaniem zajmuje około 200 km. Gdyby ktoś miał również taką fantazję, objechać jezioro dookoła, radziłbym obrać kierunek objazdu zgodny z wskazówkami zegara. Chodzi o to, aby kierowca miał jezioro po prawej stronie. Po drodze mamy wiele miejsc widokowych i jadąc odwrotnie, aby tu się zatrzymywać musielibyśmy na krętych górskich drogach przekraczać linię ciągłą. Nad jeziorem jest rozmieszczonych około 100 kempingów. Na południu jeziora znajdziemy kempingi duże i b. duże z codziennymi animacjami w postaci bogatych programów artystycznych, basenami itp. Na północy rozlokowały się kempingi mniejsze. Jednak właśnie tu jest ten raj dla windsurfingu. My połowę naszego pobytu w Italii spędziliśmy na południu jeziora – Kemping La Quercia w Lazise /GPS: N 45st. 29min. 35,36” E 10st.43min.59.85”/ , drugą część pobytu na północy – Kemping Maroadi w Tórbole /GPS: N 45st.52min.31.8” E 10st.52min.7.21”/. Zdecydowanie polecam obydwa. Stąd do Werony już jest żabi skok, jeden cały dzień poświęciliśmy na jej zwiedzanie. W drodze powrotnej wracaliśmy przez Węgry, aby zatrzymać się tu na tydzień na wodach termalnych. Co roku wiosną jedziemy do Bogasc a jesienią do Sarvar. Nasze refleksje z tych wyjazdów opisałem już w jednej z wcześniejszych relacji. Oto kilka foto z naszej podróży:


W Austrii tak ukwiecone domy to niemalże standard.


Byliśmy optymistami, mieliśmy nadzieję w tym mieście w ścisły centrum znaleźć miejsce na parking. Niestety ten wyczyn nam się nie udał.




Werona – uroczy Plac delle Erba, na którym wśród XIV w. i renesansowych kamieniczek odbywa się codziennie targ warzywny.


Werona – Plac Bra, centralny plac miasta. Po prawej na foto Arena z I w.n.e. jeden z największych rzymskich amfiteatrów jaki zachował się do naszych czasów.



Będąc w Weronie wypadało odwiedzić miejsce związane z szekspirowskimi kochankami Romeo i Julią tj. dom i podwórko Julii. Jest tu pomnik Julii, na foto ja obok Julii, jako ten Romeo.


Jola pod balkonem na który Julia wychodziła do Romea.


W bramie do podwórka renesansowej kamienicy Julii turyści z całego świata piszą, że kogoś kochają. Jola mówi, że też kocha, ale tylko udaje, że pisze. Oczywiście nie popieramy takiej twórczości.


Nasza pizza z Werony. Wydawało się, że przy pizzy już nic nowego nie da się wymyślić. Jednak pierwszy raz widziałem, że dodatki zostały pogrupowane, a nie rozmieszczone na pizzy równomiernie.


Widoki z naszego kempingu na Jezioro Garda.


Nasz Kamper Klub liczy mało członków, ale w Europie jesteśmy widoczni. Tu nad J. Garda spotkaliśmy Zenka oraz Jarka z Lucyną.


W pewnym miasteczku trafiliśmy na Święto Dnia Mortadeli. Wszyscy mieszkańcy i goście byli częstowani za darmo winem i kanapkami z mortadelą. Oczywiście skorzystaliśmy
antwad



Dołączył: 11 Mar 2008
Posty: 177
Skąd: Warszawa

PostWysłany: 27 Wrz 2010, 12:48:03 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Bardzo sympatyczna wyprawa.

Piszesz Lechu, że nie udało się Wam zaparkować w Weronie. Ale miasto zwiedzaliście, więc udało się gdzieś w bezpiecznym miejscu zostawić kampera i dotrzeć do centrum.
To może być cenna informacja dla wybierających się do Werony.
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


Skocz do:  



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group | Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)