Forum CNC Strona Główna
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 Wyciszanie kampera Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Kamperfan
Gość





PostWysłany: 02 Lis 2007, 12:32:34 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Kamperfan
2007-04-20
21:52
Przed nadchodzącym sezonem postanowiłem zająć się od dawna odkładanym problemem hałasu w kamperze. W istocie dotyczy to przede wszystkim głośnej pracy silnika, dającej się we znaki nie tylko na długich trasach podróży kamperem. Silniki diesla, zwłaszcza starszej generacji, pracują na wysokim pułapie decybeli (taka ich "uroda") - uciążliwy hałas odczuwany jest wewnątrz i na zewnątrz kampera. Zacząłem od osłony dolnej silnika (od nowości jej nie było) zakupionej za marne pieniądze na Allegro po podaniu marki pojazdu i danych silnika - dopasowanej do fabrycznych otworów montażowych. Dodatkowo, osłonę wyposażyłem w maty głuszące - bitumiczne z izolacją z folii aluminiowej (samoprzylepne) przystosowane do podwyższonej temperatury i dające się formować po niewielkim podgrzaniu stosownie do kształtu podłoża. Mam jeszcze zamiar "wzmocnić" tymi matami istniejącą wykładzinę na masce (klapie) i zastanawiam się w następnym podejściu nad wyłożeniem grodzia i bocznych ścian komory silnika. Kabinę można również wyciszyć od wewnątrz matami wklejanymi na ścianę komory silnika i materiałami wygłuszającymi umieszczonymi w drzwiach kampera. Czy ktoś z kamperowiczów ma wiedzą w tej materii i zechce się nią podzielić na forum? Pozdrawiam!
Jerzy
Gość





PostWysłany: 02 Lis 2007, 12:35:50 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

KERC
2007-05-07
23:19
Sprawdziłem skuteczność kilku rodzajów mat wygłuszających. Najlepszy efekt tłumienia dają maty z włókien naturalnych z przewagą bawełny. Oczywiście, im grubsza mata, tym lepiej...
Maty piankowe w zasadzie przeznaczone są do izolacji termicznych, jako że zamknięte w piance powietrze tworzy warstwę termoizolacyjną bez tłumienia akustyki.
Głównym źródłem hałasu jest silnik. Przednie koła można wyciszyć pokrywając matą głuszącą nadkola od strony wnętrza pojazdu, dostęp jest dosyć łatwy. Tylne koła i nadkola zazwyczaj „giną” pod jakimiś szafkami, bakistami, wykładzinami i właściwie - nie hałasują.
Aby skutecznie obniżyć poziom hałasu w kabinie niestety, niezbędny jest demontaż kokpitu i odsłonięcie przegrody czołowej (przedniej, pionowej ściany oddzielającej kabinę od komory silnika). Wygłuszenie przegrody czołowej - tylko od strony silnika, zawsze jest niewystarczające...
W kabinie mojego poprzedniego pojazdu turystycznego (...wydawałoby się, że marka obliguje do jakości wykonania, a tak nie jest) warstwa maty wyciszającej zamontowana fabrycznie, była zupełnie sztywna i niedopasowana do kształtu przegrody czołowej. Co prawda, mata była z włókniny bawełnianej ale jej grubość wynosiła tylko7 mm. Brzegi maty wywijały się i odstawały od ściany przegrody a wycięte w macie otwory dla przejścia kabli, węży, linek itp. były nieproporcjonalnie duże w stosunku do potrzeb.
Przy okazji dostawiania klimatyzacji, jako że zdemontowany został kokpit, dokonałem wygłuszenia przegrody czołowej dodatkową warstwą maty z włókniny bawełnianej o grubości 16 mm. Właściwie, była to mata dwuwarstwowa: 15 mm włókniny bawełnianej i 1 mm elastycznej folii nośnej PCV.
Oryginalną warstwę maty przykleiłem do ściany przegrody butaprenem, do niej i na pozostałe odkryte miejsca przegrody, dokleiłem dodatkową matę z precyzyjnie wyciętymi otworami przelotowymi. Nie pozostawiłem nawet skrawka przegrody bez doklejonej, nowej maty. Dodatkowo pokryłem przednie nadkola i część podłogi (pod wykładziną podłogową) tą samą matą.
Efekt przerósł moje oczekiwania; odgłos silnika i hałas jazdy praktycznie nie różniły się od tych z aut osobowych wyższej klasy... Przy prędkościach powyżej 120 km/h pojawiał się tylko intensywny szum wiatru z nadwozia... no, może jeszcze trochę z opon - w końcu to przecież „C”-etki.
Matę kupiłem w sklepie ogólno motoryzacyjnym w bardzo przyzwoitej cenie. Sprzedawana była w arkuszach, bodajże 100 x 50 cm.
Zdjęcie przedstawia przekrój fragmentu maty.
Pozdrawiam, Jerzy
ps. Rodzaj włókna, można na szybko sprawdzić przypalając skrawek włókniny zapalniczką... Bawełna daje charakterystyczny swąd palonej tektury, popiół rozciera się w palcach nie pozostawiając stopionych kropelek plastiku. Grubość maty przeze mnie użytej wynosi ok. 16 mm - w stanie lekko sprasowanym, w stanie "wolnym" jest to ok. 22 mm.

Kamperfan
Gość





PostWysłany: 02 Lis 2007, 12:37:26 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Kamperfan
2007-05-10
11:49
KERC przedstawił bardzo interesujący wykład nt. wyciszenia samochodu. W uzupełnieniu, mogę podzielić się wrażeniami i uwagami praktycznymi po zamontowaniu dolnej osłony silnika. Osłona wykonana jest z ABS (grubość około 2 mm) i dodatkowo zaizolowana matami bitumicznymi (3 mm) pokrytymi folią alu. Pierwszą podróż kamperem wyposażonym w tę osłonę odbyłem do Karyntii (około 2,5 tys. km w obydwie strony) i cała 5-cio osobowa załoga zgodnie stwierdza, że wyraźnie odczuwa się podwyższenie komfortu jazdy. Oczywiście, są to wrażenia subiektywne - bo pomiarów pozimu hałasu przed i po zamontowaniu osłony nie wykonywałem. I tu praktyczna uwaga: może warto to zrobić dla obiektywnej oceny stopnia wygłuszenia pojazdu. Ponadto zauważyłem, że hałas przedostaje się przez drzwi - uszczelki gumowe są już "lekko przechodzone" i nawet niewielkie nieszczelności sprzyjają przenikaniu niepożądanych dźwięków do kampera. Mam zamiar coś z tym zrobić - zacznę od próby regulacji drzwi na zawiasach i zamku (umówiłem się już z mechanikiem), a następnie założę zapowiadane w poprzednim poście maty pod osłony wewnętrzne drzwi. To byłoby na tyle!
ML
Gość





PostWysłany: 02 Lis 2007, 12:38:26 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

ML
2007-06-15
22:31
Jerzy, ile czasu zajęło Ci zdemontowanie i zamontowanie kokpitu ? Wszystkie prace wykonywałeś samodzielnie, czy pokazywałeś mechanikom co mają robić ? Czy pchałeś tyle maty wygłuszającej ile się dało, czy wystarczyła ta warstwa, którą założyłeś, że będzie odpowiednia ? Czy po wyciszeniu kokpitu widzisz jeszcze sens dalszych prac wyciszających (drzwi, komora silnika) ?
Pozdrowienia.
Jerzy
Gość





PostWysłany: 02 Lis 2007, 12:41:41 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

KERC
2007-06-17
11:51
ML, twoje pytania i moje odpowiedzi podzieliłem na punkty:
1) [...] ile czasu zajęło Ci zdemontowanie i zamontowanie kokpitu ? - Demontaż - jeden wieczór, montaż - trzy.
2) [...] wszystkie prace wykonywałeś samodzielnie, czy pokazywałeś mechanikom co mają robić ? - Aby czynności były wykonane solidnie a operacja przyniosła pożądany efekt -musiałbym stać nad mechanikiem non-stop i wszystko pokazywać palcem ...wolałem zrobić to sam.
3) Czy pchałeś tyle maty wygłuszającej ile się dało, czy wystarczyła ta warstwa, którą założyłeś, że będzie odpowiednia? - Zasada jest prosta: im więcej maty wygłuszającej tym lepiej... Ograniczeniem jest "analiza wartości" i zdrowy rozsądek. W skrajnym przypadku można doprowadzić do takiego stanu, że będzie słychać tykanie zegara podczas jazdy...
4) Czy po wyciszeniu kokpitu widzisz jeszcze sens dalszych prac wyciszających (drzwi, komora silnika) ? - Odp. - jak wyżej...

Chcę położyć szczególny nacisk na konieczność dokładnego uszczelnienia wszelkich otworów w przegrodzie czołowej i w podłodze. Nie zdajemy sobie sprawy z tego, ile hałasu "przeciska się" przez najmniejszą nawet szczelinę...
Zachęcam wszystkich do dodatkowego wyciszenia samochodu: w stosunku do włożonej pracy efekt podróżowania bez hałasu jest nieprzeceniony.
Pozdrawiam, Jerzy
Ps. Na zdjęciu ...pojazd skutecznie wygłuszony.
ML
Gość





PostWysłany: 02 Lis 2007, 12:43:20 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

ML
2007-06-17
21:22
Bardzo Ci Jerzy dziękuje za rzeczowe odpowiedzi, o to mi właśnie chodziło. Zbieram sie do tej operacji i jakoś zebrać się nie mogę. Bałem się, że jak to często bywa rozbiorę i nie będę potrafił już tego złożyć, jednak widzę, że jak samodzielnie dokonałeś takiej operacji, to mam więcej odwagi i też spróbuję. Jestem bardzo uczulony na hałas, ale takiego wyciszenia, kiedy słychać szum wskazówek zegara sobie nie wyobrażam (nie przy naszych fatalnych drogach).
Pozdrowienia.
Ania i Zenek
Gość





PostWysłany: 02 Lis 2007, 12:45:43 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

zenek
2007-06-17
21:41
Witam
Też to zrobię ale poprzez zlecenie warsztatowi. Jednakże najpierw będę chciał to zobaczyć u Was i myślę że w Nieborowie będzie można to obejrzeć.
Prace wyciszeniowe planuję w okresie zimowym, i myślę że do tego czasu przygotuje się teoretycznie tak aby można spokojnie sprawdzić pracę majstra.
Pozdrawiam
Zenek
ML
Gość





PostWysłany: 02 Lis 2007, 12:47:04 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

ML
2007-06-17
22:03
Uważaj Zenek z tym zlecaniem, ja mam złe doświadczenia w tym temacie. Zawsze jak robisz samemu, to robisz to dobrze, a jak robią Ci mechanicy, to patrzą tylko na pieniądze, które zarobią - dobra robota jest na drugim planie, więc jak nie patrzysz im na ręce, to odwalają fuszerkę, żeby jak najszybciej mieć kasę.
Pozdrowienia.
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


Skocz do:  



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group | Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)