Forum CNC Strona Główna
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 Zrzut brudnej wody Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Kamperfan
Gość





PostWysłany: 03 Lis 2007, 15:37:39 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Kamperfan
2006-12-27
16:22
Pozbywanie się brudnej wody jest w podróży problemem - punkty zrzutu ścieków (zwykle na stacjach paliw) są niestety rzadkością, chociaż w ostatnich latach przybywa ich na trasach europejskich. W naszym pięknym kraju i w ogóle na wschodzie, nagminną praktyką jest spust "gdzie popadnie" - no bo nie ma co z tym zrobić! Wygodnym i bezpiecznym dla środowiska rozwiązaniem jest zrzut wody brudnej (ale nie ścieków sanitarnych!) metodą "kropelkową" podczas jazdy na trasie. W tym celu zamontowałem elektrozawór na spuście ze zbiornika wody zużytej ze zlewozmywaka, połączonego przewodem grawitacyjnym z drugim zbiornikiem wody zużywanej w umywalce i natrysku. Dla wygody wyłącznik zamontowałem przy kierownicy - trzeba pamiętać o zamykaniu zaworu po zatrzymaniu auta, np. na przejściu granicznym. Najlepiej zastosować elektrozawór NZ - normalnie zamknięty, o średnicy co najmniej 1/2", z cewką 12V ( łatwiej osiągalne np. na "Allegro"są zawory 230V, ale wymagane jest wówczas zasilanie poprzez przetwornicę) i za nim kryzę wmontowaną na końcu kawałka zbrojonego wężą - wtedy wstrząsy wspomagają zrzut podczas jazdy. Srednicę otworu w kryzie najlepiej ustalić doświadczalnie (w moim przypadku 6 mm) tak, by zrzut odbywał się cienką strużką przy częściowym wypełnieniu zbiornika, np. przy poziomie 1/4 do 1/3 wysokości zbiornika. Na wszelki wypadek wskazane jest zamontowanie przed zaworem skośnego filtru siatkowego 1/2'' znanego w instalacjach c.o. - ale z siatką o większych oczkach (musi być co pewien czas czyszczona). Chodzi o to, by nie gromadzić za dużo wody zużytej - zrzucać zaraz po starcie na trasę i nie dopuszczać do zagniwania ścieków w zbiornikach. Można stosować dostępne na rynku preparaty zapobiegające wydzielaniu się zapachów (świadczących o zagniwaniu) - ja profilaktycznie wlewam co pewien czas płyn do wc-chemicznego. Można stosować "kreta" w płynie lub w żelu - pod warunkiem, że jest dopuszczony do styczności z elementami aluminiowymi i nie wywoła negatywnych skutków ubocznych. Powodzenia!
Paweł P.
Gość





PostWysłany: 03 Lis 2007, 15:38:45 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Paweł
2006-12-27
17:36
Przy odkręceniu dużego zaworu do spuszczania wylewa sie zalegające resztki jedzenia. Przy wylewaniu metodą kropelkową odsączasz rzadkie a grube zostaje w zbiorniku. Jak potem to czyścić? A poza tym trzeba robić dziury w zbiorniku na zawór.
Kamperfan
Gość





PostWysłany: 03 Lis 2007, 15:39:26 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Kamperfan
2006-12-27
18:01
Tak jak opisałem to wyżej, elektrozawór zainstalowany jest na spuście ze zbiornika i nie trzeba robić żadnych dziur! Dokładnie:po zdemontowaniu (na chwilę) istniejącego zaworu wkręciłem w otwór spustowy trójnik i na wyjściu z trójnika pionowo w dół zamontowałem ponownie zawór, a na drugim odejściu poziomym zainstalowałem filtr siatkowy zatrzymujący "grube" zanieczyszczenia - filtr ten się okresowo czyści bez demontażu instalacji. Dla wygody dodatkowo wstawiłem przelotowy zawór odcinający pomiędzy trójnikiem a filtrem do zamykania (manualnego) spustu podczas czyszczenia filtru. Na marginesie: także przy "dużym zaworze" wskazane jest sezonowe czyszczenie zbiorników z zalegających (zwłaszcza w narożnikach) zanieczyszczeń - w oryginalnych rozwiązaniach służy do tego otwór o średnicy chyba ze 150 mm, zamknięty gwintowanym deklem. Operacja czyszczenia jest "nieco upierdliwa", dlatego warto w sezonie stosować preparaty rozkładające zanieczyszcenia stałe i okresowe płukanie zbiornika bieżącą wodą . Jeśli ten "obrazowy" opis byłby nadal niezrozumiały - proponuję "wizję lokalną" w Warszawie lub na najbliższym zlocie. Pozdrawiam!
ML
Gość





PostWysłany: 03 Lis 2007, 15:40:10 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

ML
2006-12-27
21:31 Przy tej metodzie trzeba uważać bardzo w Niemczech, Austrii, Szwajcarii i w krajach Skandynawii, bo jeśli zauważy taki "zrzut" tamtejsza policja to otrzymamy bardzo wysoki mandat. Ja nie mam takich zaworów i ich nie założę, bo jestem zwolennikiem metody saperkowo-pobocznej, czyli ewentualny zrzut na poboczu do wcześniej wykopanego dołka. Jest to jednak rzadkość, bo z reguły szukam miejsc do tego przeznaczonych (których w Polsce jak na lekarstwo.. heh). A tak swoją drogą, to opróżniam zbiornik na brudną wodą podczas wyjazdów rzadko - ok. raz na tydzień, Wam też na tak długo wystarcza ?
Kamperfan
Gość





PostWysłany: 03 Lis 2007, 15:41:26 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Kamperfan
2006-12-28
20:54
Właśnie z konieczności przestrzegania zakazu zrzutu ścieków poza specjalnie wyznaczonymi punktami (które na zachodzie też są rzadkością) zastosowałem w swoim kamperze ekologicznie nieszkodliwą metodę "kropelkową". Zwracam uwagę, że w praktyce odprowadzana jest doraźnie (bez gromadzenia) woda - wprawdzie "brudna", ale bez zanieczyszczeń stałych zatrzymanych na filtrze siatkowym, bardzo małym strumieniem na długiej trasie (a nie "punktowo") - bez zapachu zagniłych ścieków i szybko odparowująca na rozgrzanym w lecie asfalcie. Zrzut "kropelkowy" podczas ruchu pojazdu nie jest zauważalny (nawet przez lornetkę) - koniec rurki spustowej wyprowadzony jest mniej więcej w środku geometrycznym podwozia. Natomiast, nie bardzo sobie wyobrażam spustu raz na tydzień pełnych zbiorników (np. 150 czy więcej litrów) do wykopanego saperką (?) dołu na poboczu - ścieki gromadzone w upale przez tak długi czas wydzielają przy spuście (i nie tylko) "zapach" nie do zniesienia. To właśnie może być łatwo zauważone i odpowiednio potraktowane przez policję lub inną uprawnioną służbę - także w Polsce!
ML
Gość





PostWysłany: 03 Lis 2007, 15:42:19 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

ML
2006-12-28
21:57
Ściek to ściek, pachniał nie będzie - bakterie robią swoje. Przy zrzucie rzeczywiście nie ma żadnych zapachów, dlatego metodę saperkowa uważam za ostateczność i staram się jej nie używać (może też trochę z lenistwa). Co do zbiornika na brudną wodę, to ja mam ok 90 litrowy i jeszcze nigdy nie udało mi się zapełnić go do końca... A co do metody kropelkowej, to jeśli otworzysz zawór i masz rurkę półcalową (chyba, że coś źle zrozumiałem) to utworzy się dosyć duży strumień. Naprawdę nie widać go jadąc za Tobą ??
Kamperfan
Gość





PostWysłany: 03 Lis 2007, 15:44:38 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Kamperfan
2006-12-28
23:54
"Ściek to ściek.." - niezupełnie, nie są to typowe ścieki sanitarne i przy dodawaniu preparatów oraz częstym opróżnianiu (nie dopuszczaniu do zagniwania) zapachy można praktycznie wyeliminować. W naszym przypadku, przy w miarą oszczędnym zużyciu wody przez 2 osoby dorosłe, zbiornik 100 litrowy wystarcza na nie więcej, niż 3 - 4 dni, tj. przeciętnie zużywamy 15 l/d na osobę. Dla porównania, norma dzienna zużycia wody w cywilizowanych warunkach domowych jest średnio 10-krotnie wyższa i wynosi 120 - 160 litrów/osobę. Wprawdzie kamper to nie gospodarstwo domowe, ale gotować, zmywać oraz używać wc i myć się trzeba - brać odświeżający prysznic na trasie zwłaszcza w gorącym klimacie. Zbiorniki brudnej wody są dwa (połączone grawitacyjnie) po około 75 lirów - pod zlewozmywakiem i pod łazienką z umywalką i natryskiem. Tak jak opisałem, zawór jest pół calowy - by nie blokowały go nawet drobne zanieczyszczenia stałe (przechodzące przez filtr) i szczelnie się zamyka, ale na końcu wężyka spustowego jest kryza 6 mm dławiąca wypływ do "cienkiej" strugi niewidocznej dla jadących za naszym kamperem. Jeśli nie dowierzasz, to może będzie okazja sprawdzenia tego na zlocie. Pozdrawiam!
ML
Gość





PostWysłany: 03 Lis 2007, 15:45:51 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

ML
2006-12-29
21:49
Masz rację, ciężko jest czasami coś opisać i jak się spotkamy, to pozwolę sobie obejrzeć Twoją konstrukcję. Myślę, że wtedy łatwiej będzie podyskutować rzeczowo na ten temat. Pozdrowienia Smile
Kamperfan
Gość





PostWysłany: 03 Lis 2007, 15:47:21 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Kazik C.
2007-01-17
23:25
Temat to powiedziałbym taki trochę pruderyjny, bo wstyd się przyznawać do wylewania brudnej wody gdzie popadnie. Zawsze może zagrzmieć PRYNCYPIALNY EKOLOG - wy świntuchy!!! takie z was pięknoduchy, romantyczne włóczęgi - a czyste środowisko wam niemiłe!!!
Nie uważam aby wylewanie wody z kąpieli i mycia garów to była szczególna zbrodnia na środowisku nawet nie gwałt ani inny większy grzech. Różnica może taka, że jak baba we wsi chluśnie brudną wodą z wiadra w gumno za chałupą to podlewa sobie a turysta jeździ po świecie i podlewa innym. Na co dzień sikamy ze spryskiwacza w powietrze wodą ze skażonym alkoholem i inną pachnącą chemią a ilość spryskiwaczy na co dzień na drogach idzie w grube miliony. A zresztą o czym tu mówić w kraju w którym plastikowe flaszki , pudełka i worki wyrzuca się po prostu za siebie a segregacja odpadów prawie nie istnieje - wystarczy przejść się po podmiejskiej łące. A może zajrzymy do WC w pociągu gdzie ekologicznie wszystko wywalane jest po prostu na tory tyle że przy dużej prędkości nie widać - "czego oczy nie widzą......"
Dlatego też wyznam bez cienia obłudy, że po nieudanych eksperymentach z zatykającym się elekrozaworem, podłączyłem do zbiornika grubą rurę z pompą od pralki automatycznej pośrodku. Rozwiązanie radykalne i wręcz prostackie. Wyczaiwszy dogodne miejsce włączam tę maszynerię i strumieniem m.w. sikającego dinozaura pozbywam się problemu w ok. 2-3 minuty.
Jerzy
Gość





PostWysłany: 03 Lis 2007, 15:48:30 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

KERC
2007-01-26
20:59
"metoda kropelkowego zrzutu brudnej wody"...
Natura, od tysięcy lat sama oczyszcza „ścieki”. Potrzebuje do tego wody, bakterii, tlenu i ...czasu.
Dalej, to już klasyka: woda z bakteriami podczas jazdy wycieka z kamperka „metodą kropelkową”. Tlenu, ...skolko ugodno, czasu też. Ktoś powie, że woda szybko odparuje... zgoda, ale przecież na naszej pięknej planecie padają deszcze. Myślę, że ekolodzy będą zadowoleni...
Warunkiem bycia w zgodzie z naturą, jest ...niewylewanie dużej ilości brudnej wody w jednym miejscu ponieważ, podlegająca utlenianiu powierzchnia czynna tego, swoistego „złoża biologicznego” jest wtedy zbyt mała.
Koszt całego przedsięwziecia nie jest wysoki, wystarczy: trójnik (z filtrem), elektrozawór, kawałek instalacji elektrycznej z wyłącznikiem i ...przy każdym zatrzymaniu pojazdu, bezwarunkowy nawyk zamykania wypływu, który nawet „metodą kropelkową” może zrobić na parkingu, stacji paliw etc. nieekologiczną, zauważalną kałużę.
Kamperfan
Gość





PostWysłany: 03 Lis 2007, 15:49:55 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Gość
2007-03-11
15:45
To są tylko półśrodki bo i tak brudy są szybciej czy wolniej wylewane do środowiska w którym jesteśmy. Roswiązaniem jest budowa na kempingach WC Ch i do tego należy zmuszać na stronach Forum (wszystkich) właścicieli i administratorów kempingów i pól biwakowych. Na stronach Forum powinny być promowane właśnie te kempingi. Wszystkie inne "wynalazki" moim zdaniem są bezwartościowe.
Kamperfan
Gość





PostWysłany: 03 Lis 2007, 15:51:07 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Kamperfan
2007-04-12
08:01
Wynalazek Gościa jest jak najbardziej godna poparcia - tyle tylko, że nijak się ma do tematu pozbywania się brudnej wody na trasie naszych podróży. Kamperowanie to nie tylko pobyt na kempingu, ale niekiedy wielodniowa trasa dojazdowa do miejsca docelowego, połączona ze zwiedzaniem. Posiadacze kamperów "z definicji" preferują kamperowanie "na dziko" i nierzadko płatne kempingi omijają szerokim łukiem. Rozumiem, że Gość proponuje by w celu zrzutu brudnej wody każdorazowo udać się na kemping i tam skorzystać ze stanowiska chemicznego (?) WC - o ile akurat na trasie naszego przejazdu trafimy na taki luksus. Bardziej realne jest korzystanie z serwisowych punktów zlewnych - niestety rzadko spotykanych przy trasach wjazdowych (wyjazdowych) miast europejskich. Zanim jednak zostanie rozbudowana sieć komunalnych punktów zlewnych nagminna jest niestety praktyka spuszczania ścieków "gdzie popadnie". Zapewne tak właśnie robi Gość - bo coś nie chwali się swoim rozwiązaniem. Kiedyś miałem okazję spotkać takiego "gościa", który na parkingu spuszczał ścieki metodą barbarzyńską:"wprost na glebę". Co mu wtedy powiedziałem - nie powiem, bo admin post skasuje. A On mi wytłumaczył - "nikt nie widzi". To mnie uspokoiło! Wbrew wypowiedziom ignorantów w tej dziedzinie, opisana wyżej metoda "kropelkowa" jest całkowicie bezpieczna dla środowiska (wystarczy przeczytać ze zrozumieniem): wstępne podczyszczenie - zanieczyszczenia stałe są zatrzymywane na filtrze siatkowym, niedopuszczanie do zagniwania - preparaty, brak kumulacji zrzutu - stężenia są znacznie mniejsze, niż dopuszczane przez polskie i unijne przepisy - natura sobie z tym poradzi, itd. Ponieważ temat ten wzbudził kontrowersje na różnych forach, przygotowuję artykuł do PC dla zainteresowanych ekologicznym rozwiązaniem pozbywania się nieczystości w karawaningu. Pozdrawiam!
max
Gość





PostWysłany: 03 Lis 2007, 15:52:07 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

max
2007-04-12
12:03
Można również spuszczać brudną wodę w mieście lub na autostradowych parkingach prosto do kratek ściekowych. Jest to sposób bezpieczny i ekologiczny. Na kempingu też się spuszcza prosto do kanalizacji.Trzeba mieć ze sobą wąż ok. 2 m dlugości, żeby trafić bezpośrednio do kratki ściekowej. Rozwiązuje to całkowicie problem z brudną wodą.
Nadmieniam, że w/w wąż posiadam na wyposażeniu fabrycznym kampera.
Pozdrawiam!
Kamperfan
Gość





PostWysłany: 03 Lis 2007, 15:53:01 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Kamperfan
2007-04-12
12:46
Oczywiście można odprowadzać ścieki do kratek ściekowych (np. w pomieszczeniu toalet) ale trzeba uważać, by nie pomylić i nie zrzucać do zewnętrznych kratek deszczowych (występujących w odwodnieniach parkingów) - chyba, że jest to kanalizacja ogólnospławna z zasyfonowaniem odpływu, by wokół nie "pachniało brzydko". Zgodnie z obowiązującymi od zawsze i wszędzie zasadami, do kanalizacji deszczowej nie wolno odprowadzać ścieków innych, niż opadowe. Ponieważ trudno się połapać co do przeznaczenia kratki - bezpieczniej jest spuszczać do kubła podstawionego pod zawór spustowy i wylewać bezpośrednio do wc na parkingu. Właśnie, żeby chociaż częściowo uniknąć tych upierdliwych czynności, zastosowałem w swoim kamperze opisane wyżej rozwiązanie pozbywania się brudnej wody na trasie podróży - ale nie dotyczy to pobytu na kempingu. Również posiadam na wyposażeniu wąż - przeznaczony głównie do "podłączenia" kampera do punktów ściekowych (specjalnie do tego celu przystosowanych) na porządniejszych kempingach. Niestety, na większości kempingów trzeba podjechać kamperem do punktu zlewnego (wydzielonego serwisu sanitarnego) lub znowu korzystać z przysłowiowego kubła i wynosić ścieki do wc w najbliższej toalecie. Jak widać, problem jest niby banalny i chyba dlatego tak często jest lekceważony w praktyce karawaningowej. Pozdrawiam!
max
Gość





PostWysłany: 03 Lis 2007, 15:53:53 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

max
2007-04-12
18:43 Cieszę się, że szanujesz przyrodę, ale nie komplikujmy sobie życia na urlopie. Brudna woda, którą spuszczamy to nie fekalia z toalety. Każda z metod zrzucania wody, która jest wyżej opisywana jest mniej lub więcej nie ekologiczna. Idealnym środkiem jest pozbywanie się brudnej wody tylko w miejscach do tego przeznaczonych i przeważnie płatnych.
Pozdrawiam!
Kamperfan
Gość





PostWysłany: 03 Lis 2007, 15:54:36 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Kamperfan
2007-04-12
20:45
Masz rację nie ma co demonizować, ale to nie tylko sprawa szanowania przyrody, lecz narażania się na sytuacje o których wyżej wspomniał Marek (ML) w krajach zachodniej Europy czy Skandynawii - wtedy "dzikie" zrzuty mogą nam popsuć urlop i słono nas kosztować. Zapewniam Cię, że włączenie przyciskiem elektrozaworu nie komplikuje życia na urlopie i jest mniej uciążliwe, niż spust manualny. Co do "ekologiczności" - wypowiedziałem się poprzednio i zamierzam przedstawić szczegóły w zapowiadanym artykule, m. in. na podstawie przeprowadzonych oznaczeń wybranych wskaźników zanieczyszczeń brudnej wody zrzucanej metodą "kropelkową". Na koniec dodam, że dzielę się doświadczeniami z potencjalnym zainteresowanymi w dobrej wierze, ale nikogo do niczego nie namawiam . Pozdrawiam!
Kamperfan
Gość





PostWysłany: 03 Lis 2007, 15:55:25 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Gość
2007-04-20
11:58
Tłumaczenie Kamperfana jest podobne do tłumaczenia małego Kazie, a przecież nie potrzeba być specjalistą żeby wiedzieć, że spuszczenie 20 l brudnej wody z "grubej rury" = się spuszczeniu tych samych 20 l "metodą kropelkową". Różnica polega jedynie na tym, że czasowo jest różnica. I może by "specjalista" poświęcił więcej czasu i energi na rozwiązanie tego problemu w inny sposób, np. jak zrobić na kempingach i polach namiotowych WC Serv. bez dużych nakładów, mozliwych do wykonania przez bogatych i mniej bogatych właścicieli kempingów. Końcowe stwierdzenie,że nikogo do niczego nie namawia, a jedynie przekazuje swoją wiedzę zainteresowanym to może i prawda, ale propagowanie takiej metody już jest szkodliwe, bo uspokaje, że "metoda kropelkowa" jest OK. Tymczasem tak nie jest!

Życzę pobytu na biwakach wśród "Kropelkowiczów"
Ania i Zenek
Gość





PostWysłany: 03 Lis 2007, 15:56:28 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

zenek
2007-04-20
12:35
Szanowny Gościu wychodząc od fałszu i manipulacji przechodzisz nasępnie do obrażania.
Pytanie tylko czy to brak uwagi w czytaniu czy swiadoma manipulacja
Jezeli na spokojnie przeczytasz cały temat to zapewne zauważysz ze metoda kropelkowa jest proponowana w czasie jazdy a nie jak sugerujesz na postoju.
Użycie sformułowania "mały Kaziu" swiadczy o tym iż w pierwszej kolejnośći chciałeś obrazic a nie wypowiedziec się na konkretny temat - stad tez twoja anonimowość
Zyczę więcej odwagi osobistej
Pozdrawiam
Zenek
Marek
Gość





PostWysłany: 03 Lis 2007, 15:57:37 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

marek
2007-04-20
13:32
Czytam te posty i w zasadzie jest to poważny problem. Zastanawiałem sie co by zrobił "GOŚĆ" z pelnym zbiornikiem brudnej wody,która "capi" i wiem że przymuszony koniecznością pozbyłby się szybko i w sposób mało elegancki. Propozycje Kamperfana są rozwiązaniem w sumie najbardziej do przyjęcia, ale myślę że nie jedynym. Ja próbowałem w sposób legalny pozbyć się kłopotliwej zawartości na dużej stacji benzynowej i efektem była asysta ochroniarza przy camperze. Więc na następnej stacji zrobiłem to po cichu z wypiekami na twarzy . Na campingu w Chorwacji zrzut brudnej wody był w godź 5 - do 6 rano. Pozostaje wiaderko i wędrówki z wózeczkiem. Wiem ,że aktualnie w kraju modne jest prezentowanie postaw ortodoksyjnych i nie przyjmowanie argumentów drugiej strony, ale w tym przypadku powinniśmy naszą energię skierować nie na łajanie siebie wzajemnie ,ale nagłośnienie tej sprawy celem rozszerzenia punktów pozbycia się odpadów w sposób powszechnie akceptowany i za rozsądną opłatą.
Marek
Kamperfan
Gość





PostWysłany: 03 Lis 2007, 15:58:41 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Kamperfan
2007-04-20
18:32
Gość jak widać jest NIEREFORMOWALNY i jedyną sensowną reakcją jest uprzejme wzruszenie ramionami i ignorowanie żałosnych wypowiedzi. Pozdrawiam!
Kamperfan
Gość





PostWysłany: 03 Lis 2007, 15:59:36 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Gość
2007-04-21
20:35
Szanowny Zenku! Czy niewinne określenia w rodzaji "Mały Kaziu" wg Ciebie jest obraźliwe w gronie turystów ? Ja poprostu nie zgadzam się z propozycjami polegającymi na rozlewaniu ścieków na kempingu i na drodze publicznej. Chciałem energię i zapał niektórych specjalistów skierować, zainteresować problemem proekologicznego rozwiązania problemu. Jestem przekonany, że nie ma w tym nic złego. Pozbywanie się wszelkiego rodzaju odpadków w małych kawałeczkach (kropelkach) też jest nie na miejscu. Nie wywalę przez okno całej gazety, a podrę ją na kawałeczki - wiatr zwieje. Czy to ma być sposób na rozwiązanie problemu. Pełny zbiornik brudnej wody jest podobny do pełnego pojemnika śmieci i problem ten trzeba załatwić kulturalnie. Tu obrażanie się czy nazywanie "niereformowalnym"nic nie da. Można wzruszyc ramionami i ignorować "żałosne wypowiedzi", ale jest to najlepszy dowód na to, ze nie ma się nic do powiedzenia, a problem pozostaje. Marek w zakończeniu swojego postu dochodzi do bardzo słusznych wniosków, że sprawę trzeba nagłaśniać i być może pomóc w rozwiązaniu tego problemu. Przecież wśród turystów jest napewno sporo fachowców inżynierii sanitarnej i to do nich pisałem ten post. Napewno można zrobić wiele na łamach FORU i PC, ale trzeba chcieć.
Kamperfan
Gość





PostWysłany: 03 Lis 2007, 16:00:47 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Przyszły kamperowiec.
2007-04-27
10:44
Gościu przeginasz i tym samym zapracowałeś na równie „niewinne” potraktowanie. Masz pecha bo świat jest mały a przypadki chodzą po ludziach. Ponieważ chcę w przyszłości zamienić przyczepę na kampera to po zwiedzeniu na niedawnych targach turystycznych stoisk na hali udałem się na plac obok gdzie stacjonowały kampery. W jednym z nich (rejestracja śląska) zauważyłem Kamperowca siedzącego przed laptopem.Był połączony z internetem i przeglądał fora karawaningowe. W czasie naszej dłuższej rozmowy mój rozmówca rozszyfrował Gościa Anonima jako nawiedzonego dyskutanta grasującego po wszystkich forach o adekwatnym nicku bajak czy bajacz (to od bajania i majaczenia) 0 (IQ) 2 (rozdwojenie jaźni). Dowiedziałem się że ten Gość na początku sprawia wrażenie zrównoważonego faceta ale z czasem wyłazi z niego chamstwo i pospólstwo. Wypisuje durnoty o pająkach,odmianie słowa „forum”,na wszystkim się zna z czego głownie na ekologi i spuszczaniu ścieków a sam zachowuje się jak jego pies i robi to gdzie popadnie. Niedługo ptaki powystrzela z wiatrówki, bo sikają ..
Może należy do tych zdziecinniałych Kaziów co nie rozumieją czytanki po polsku albo chcą koniecznie przywalić z „grubej rury” bo to daje im radość życia na stare lata. Każde dziecko wie że wylewane przez Gościa kubły pomyj to nie to samo co rozproszone na dużej powierzchni kropelki i nawet „konfeti” z gazety którą z zapamiętaniem podrze Gość zatrzymają się na siatce i trafią do śmietnika. Jeśli nie dociera do niego słowo pisane to może zrozumie pismo obrazkowe i trzeba mu pokazać gest środkowym palcem żeby wiedział za kogo jest uważany. Gość napisał że niby dba o ekologię ale chyba po to,żeby przy okazji „niewinnie”(bezkarnie) obrażać a nie rozwiązać problem,bo sam nie ma nic mądrego do powiedzenia. Nie ma się co przejmować prymitywnymi zaczepkami i trza olewać takich mądrali!
Przyszły kamperowiec.
mantis
Gość





PostWysłany: 03 Lis 2007, 16:03:23 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

mantis
2007-04-27
13:44
Proszę o zachowanie kultury i nie obrażanie się nawzajem (nie istotne dla mnie kto zaczął) gdyż taka dyskusja do niczego dobrego nie prowadzi a nie chcę być zmuszany do cenzurowania czy usuwania postów. Proszę konkrety a nie eptety (ale się zrymowało) tak więc do rzeczy mili Państwo i na temat.
Proszę to potraktować jako pierwsze ostrzeżenie.
Pozdrawiam
Sebastian M.
Administrator forum
Kamperfan
Gość





PostWysłany: 03 Lis 2007, 16:08:59 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

tatkog
2007-04-27
21:07
Drogi przyszły pseudo camperowcu - jakby co, to sącząc ten jad- piszesz nieprawdę. Opisywany camperowiec nie jest ze Śląska i nie należy do światka opisywanego przez Ciebie. Piszę posta bardziej dla innych forumowiczów a nie po to byś zmieniał zdanie.
andrzej
Gość





PostWysłany: 03 Lis 2007, 16:11:26 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Andrzej z Ząbek
2007-04-27
21:14
Panie KAMPERFAN , wiem że masz racje i wiem że takich "GOŚCIÓW" nie da się uniknąć. Ale na pewno wiesz że więcej jest ludzi rozsądnie myślących, do których i ja chciałbym się zaliczać. Pozdrawiam. Andrzej z Ząbek
Kamperfan
Gość





PostWysłany: 03 Lis 2007, 16:13:24 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

anonim
2007-04-28
17:34
Ja w kwestii formalnej:
cyt. "Niedługo ptaki powystrzela z wiatrówki, bo sikają "
Ptaki nie sikają u nich to jest zrobione jakoś inaczej takie 2w1 Smile
andrzej
Gość





PostWysłany: 03 Lis 2007, 16:14:57 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Andrzej z Ząbek
2007-04-30
22:15
No i można tak na luzie na wesoło Laughing
Kamperfan
Gość





PostWysłany: 14 Sty 2008, 18:19:19 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Temat zrzutu zużytej wody w kamperowaniu jest nadal aktualny - otrzymuję zapytania dotyczące szczegółów metody "kropelkowej". Zainspirowany zainteresowaniem kolegów postanowiłem reanimować ten wątek. Swego czasu przygotowywałem publikację na ten temat w PC, ale zniechęcony agresywnymi atakami (vide wcześniejsze posty w tym wątku) zrezygnowałem z tego pomysłu. Pozostały z tych przygotowań schematy instalacji i wyniki wyrywkowych oznaczeń wybranych wskaźników zanieczyszczeń w zużytej wodzie odprowadzanej ze zbiornika w moim kamperze. Na początek przedstawiam schemat instalacji, którą "eksploatuję" od kilku lat - nie wyobrażam sobie podróżowania kamperem bez pozbywania się brudnej wody na trasie. Ogólny opis tego rozwiązania przedstawiłem wyżej - w kilku początkowych postach. Dla uniknięcia nieporozumień, proszę o dokładne zapoznanie się z tym opisem i ukierunkowanie dalszej dyskusji rzeczowymi wypowiedziami i ewentualnymi pytaniami. Zwracam uwagę, że „filtr” siatkowy powinien mieć średnicę oczek o około 1 ÷ 2 mm mniejszą, niż przelot zaworu elektromagnetycznego – w mojej instalacji oczka siatki mają około 4 mm przy średnicy wewnętrznej zaworu 6 mm. Rozwiązanie to może być zastosowane w kamperach z pionową rurą spustową (jak na schemacie) wyprowadzoną z dna zbiornika wystarczająco „wysoko” nad podłożem tak, by po wmontowaniu trójnika obniżony spustowy zawór kulowy nie był narażony na uszkodzenie podczas jazdy. W dalszej kolejności zaproponuję rozwiązanie takiej instalacji dla kamperów z poziomą rurą spustową wyprowadzoną bardzo "nisko" ze zbiornika brudnej wody. Szczegóły przedstawię w następnych postach w miarę rozwoju dyskusji.



Uwaga: powiększyć rysunek można klikając na obrazek, a następnie na "lupkę" ze znakiem "+" w prawym górnym rogu fotosika.
Robin



Dołączył: 15 Mar 2008
Posty: 524
Skąd: SRC

PostWysłany: 09 Gru 2008, 10:55:18 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Czego to konstruktorzy nie wymyślą, żeby ulżyć etycznym rozterkom karawaningowców. Na ostatnich targach w Brnie zaprezentowano rozwiązanie, które pozwala na wygodne i uniwersalne pokonanie istotnych problemów na zasadzie "trzy w jednym", ze szczególnym uwzględnieniem opróżniania zbiornika wody "zużytej" - jak ją elegancko określają znawcy problemu. Chodzi o wąż o śr. 50mm, dający się rozciągnąć od 2m do 12m, umieszczony w schowku w którym oprócz wieszaka na ten wąż są jeszcze dwa bębny: pierwszy do zwijania przewodu elektrycznego i drugi do zwijania węża którym napełnia się zbiornik wody użytkowej. Proszę popatrzeć...









"Trzy w jednym"





Pozdrawiam - Robin Idea
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


Skocz do:  



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group | Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)