Forum CNC Strona Główna
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 Podgrupka stare Dukato, Peugeot J5, Citroen C-25 Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Kamperfan
Gość





PostWysłany: 01 Lis 2007, 18:10:35 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Kazik C.
2007-01-17
22:51
Starsze kampery będące w naszym posiadaniu to b.często rodzina pojazdów na podwoziu aut jak w temacie. Mam na myśli te z lat m.w. 1987-1993. Proponuję aby w tym miejscu posiadacze tych pojazdów wymieniali się swoimi problemami i doświadczeniami z eksploatacją ew. pomagali sobie w znalezieniu części zamiennych.
Ja mam peugeota J5 z 1990r 2,5 TD. Kupiłem go wiosną zeszłego roku. Jakna razie niewiele przy nim robiłem poza wymianą paska rozrządu i przegubu półosi. Pierwszy wyjazd wakacyjny to ok. 5500 km i poszło bezawaryjnie. Motor charakteryzuje się przede wszystkim imponującą stabilnością temperatury. Jeżdżenie po górach Bośni w największe upały nie robiło na nim żadnego wrażenia, jakby zrobiono go do eksploatacji w Afryce. Jest jednak dość hałaśliwy- może ktoś próbował zrobić dodatkowe wygłuszenia aby było trochę ciszej w szoferce?
Trochę mi się wdaje korozja na rantach nadkoli i zamiast remontu blacharskiego wolałbym porządnie to zaklajstrować i przykryć takimi plastykowymi nakładkami jak się robi do osobówek ale nigdzie nie mogę czegoś takiego znaleźć.
Poza tym chciałbym zgromadzić zestaw naprawczy na ew. dalekie wyjazdy aby w razie awarii w dalekich krajach nie doznać ruiny finansowej. Kto ma dłużej takie auto to może lepiej zna jego słabości na które należy się zabezpieczyć, co mieć pod ręką a co w zasadzie nie psuje się prawie nigdy.
Kamperfan
Gość





PostWysłany: 01 Lis 2007, 23:49:14 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Jacek M
2007-01-18
01:34
Temat bardzo miły memu sercu i kamperowi, dobrze, ze go założyłeś Też mam cudo pt. Peugeot J5 z 1989. Przejechał u mnie ponad 15 tys i podczas ostatniego wyjazdu padły hamulce. Dokładniej wspomaganie (wakumpompa). Można bez tego od biedy wrocić nawet z Chorwacji (zostało dowiedzione) ale hamowania prawie nie ma... Po rozebraniu na miejscu, po powrocie, okazało się że padła membrana wakumpompy. Przetarła się ze starosci. Pomimo, że jest to bardo popularny model pompy, używany w olbrzymiej ilosci samochodów membrany nie udało mi się nigdzie dostać. Fota i Intercars maja w katalogu ale nie w ofercie, cena prwie 200 zeta. Nowa kompletna wakumpompa jest ale za ok. 1200,- Byłem już bliski wycinania membrany z jakiejs gumy, kiedy miły pan z firmy fota zagmerał na półeczce i sprzedał mi ... membranę do mercedesa "beczki" pasującą także do golfa - i do Peugeota J5, za - uwaga - 20 pln. "będzie pasowała". Trzeba ja było nieznacznie dociąć (średnice i otwory pasują, trzeba było obchlastać tylko taki wypustek mały jakiś). Zdarzyło mi się juz komuś te naprawę opisywać, więc można wnosić, że ok 20 lat i 200 tysięcy mozż się taka rzecz przytrafić.
Czuwaj!
P.S.
Teraz mam problem z pozamarzanymi i popekanymi kranami w łazience i w kuchni. Moze macie namiary na jakieś "uzywki"?
jm
Paweł P.
Gość





PostWysłany: 01 Lis 2007, 23:50:02 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Paweł
2007-01-18
11:49
Witam. Ja miałem dziwne problemy z hamulcami. Przed montażem poduszek wspomagających tylne zawieszenie było wszystko ok. Zrobilem badanie na rolkach i okazało się, że hamulce osłabły o 30%. Szczęki,bębny, klocki i tarcze były w najleprzej kondycji. Podciśnienie wygladało też na sprawne. Brak widocznego wycieku. Płyn wymieniony i odpowietrzony.
Okazało się, że korektor siły hamowania miał wyciek , a płyn pozostrawał w gumowej osłonie korektora. Po kilku tygodniach guma nie wytrzymała i pękły opaski utrzymujące ciśnie w kondonie korektora. W intercarsie kosztował 150-180zł. Na szczęście trafiłem na wyprzedaż niechodliwych części też w IC i nabyłem za 26 zł (odrazu dwa Smile
Kamperfan
Gość





PostWysłany: 01 Lis 2007, 23:50:37 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Kazik C.
2007-01-19
12:42
Witam i cieszę się że uzbierała nas się mała grupka - myślę że z czasem się rozrośnie. Ta membrana o której pisze Jacek - to o jaki model mercedesa konkretnie trzeba spytać?
U mnie ostatnio zauważyłem, że przy rozruchu zimą jeden cylinder na początku trochę nie załapuje i trzeba troszkę przygazować zanim przestanie podskakiwać. Myślałem że to świeca żarowa i wymieniłem wszystkie ale nadal to samo. Nie wim czy to może wtryskiwacz albo może jakiś zawór trochę się zawiesza?
Niektóre modele Dukato z tych roczników mają trochę ładniejszy zderzak taki plastikowy zamiast dosyć topornego stalowego. Ciekawe czy dałoby się taki założyć do Peugeota J5?
Maciej
Gość





PostWysłany: 01 Lis 2007, 23:51:33 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Maciej
2007-01-19
20:41
Witam,należę też do tej grupy.
Mój kamper jest na podwoziu Peugeota J5 z 1989 roku 2,5TD.Kupiłem go we wrześniu 2005 roku i przejechałem ok.12 tyś km.Podczas ostatniego jesiennego wyjazdu (na szczęście nie daleko domu) zepsuł się przegub napędowy i o dalszej podróży można było pomarzyć.
Po z holowaniu auta do domu i rozebraniu okazało się,że wysunęła się półoś z przegubu,a przegub jest cały. Prawdopodobnie poprzedni właściciel wymienił osłonę gumową przegubu a nie wymienił nowego pierścienia zabezpieczającego przegub na półosi i to była przyczyna awarii.
Auto ma przejechane ponad 150 tyś km,więc postanowiłem nie oszczędzać,kupiłem i zamontowałem nowy przegub z nowym zabezpieczeniem,osłoną gumową i smarem a stary (dobry) zostawiłem jako zapasowy.
To na razie moja jedyna awaria kampera z którą nie dało się dalej jechać.
Pozdrawiam Maciej
ML
Gość





PostWysłany: 01 Lis 2007, 23:52:06 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

ML
2007-01-19
21:43
No to i ja się przyłączę. Mój kamper jest na podwoziu Peugeota J5 z 1992 roku 2,5 TD. Kupiłem go w Niemczech w lipcu 2005. Miałem dokładnie taką sama przygodę jak Ty Maciej, podczas jednego z wyjazdów, tylko wtedy jeszcze nie znałem mechaniki tego samochodu i zdiagnozowałem awarię skrzyni biegów. Najgorsze, że warsztat specjalizujący się w skrzyniach biegów (ponoć jeden z lepszych na Dolnym Śląsku) też nie zdiagnozował dobrze problemu i naprawiał mi skrzynię biegów, która tak naprawdę była jeszcze dobra. Trzy razy wyjeżdżałem i wracałem do warsztatu, za każdym razem wyciągali i wkładali skrzynię biegów (na wolnym powietrzu, bez kanału i w niemiłosiernym upale) - wymienili co się dało, aż coś mnie tknęło i pojechałem do kolegi w innym warsztacie, opisałem problem i po kilku chwilach prawdziwa przyczyna została odkryta. Kosztowało mnie to podwójny powrót na holu prawie znad morza do Wrocławia i stracone wakacje. Z innych przygód, to wybuchła mi dwa razy uszczelka pod głowicą, co za pierwszym razem skończyło się remontem generalnym silnika, a za drugim razem - wymianą głowicy. No i ostatnio miałem kłopoty z mechanizmem różnicowym w skrzyni biegów, który też naprawiali mi ponad pół roku. Po tych przygodach stwierdzam, że klucz do sukcesu - to dobry mechanik. W przeciwnym wypadku, to olbrzymia strata czasu i jeszcze większa pieniędzy.
Mnie również denerwuje duży hałas od silnika i myślę nad wyciszeniem, ale nie mam jakoś pomysłu. Miałem też problemy z elektryką, ale zleciłem generalną renowację u kolegi-elektryka i problem zniknął. Na skrzyni biegów zauważyłem przyłączkę do obrotomierza, spotkał się któryś z Was z obrotomierzem w tych samochodach ?
Pozdrowienia.
Kamperfan
Gość





PostWysłany: 02 Lis 2007, 00:01:50 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Jacek M
2007-01-20
03:28
Cześć
Kazik C: ...Ta membrana o której pisze Jacek - to o jaki model mercedesa konkretnie trzeba spytać?

Należy pytać o beczkę czyli innymi słowy W123, ale "beczka" dla osób z branży mówi wszystko Smile Najlepiej wziąć ze sobą starą membranę.
...przy rozruchu zimą jeden cylinder na początku trochę nie załapuje
Pierwszą rzeczą jest sprawdzenie wtryskiwaczy, zrobi to za małe pieniadze każdy zakład naprawy pomp (najlepiej taki co naprawia pompy do Ursusów - ci najmniej biorą Smile w razie czego trzeba będzie wymienić końcówkę, wtedy w zasadzie praktykuje sie wymianę wszystkich 4 szt.) Gorszą sytuacją mógłby byc ew. brak kompresji w cylindrze - na ogół daje się to sprawdzić w tym samym zakładzie co wtryski. Tutaj jedynym rozwiązaniem będzie remont silnika. Zawór raczej bym wykluczył - jesli się zawieszaja to przy wysokich a nie niskich obrotach i trzeba do tego zgiąć trzonek zaworu lub musi peknąć sprężyna - to niezbyt częste awarie.
...trochę ładniejszy zderzak...
Taki zderzak to tylko w kamperach. Rozwiązanie: szrot dla kamperów - w Polsce nie występuje. Lub zamówienie nowego u któregos producenta zabudów, ale chyba taniej zmienić kamper Smile)
ML:...Po tych przygodach stwierdzam, że klucz do sukcesu - to dobry mechanik.
I z tym się zupełnie zgadzam. I też sprawdzaj! wszystko! A przy skomplikowanych naprawach czasem lepiej się zorientować ile kosztuje skrzynia ze szrotu, niz bebeszyć ją kilka razy...
Pozdrawiam serdecznie


Ostatnio zmieniony przez Kamperfan dnia 02 Lis 2007, 10:02:29, w całości zmieniany 1 raz
ML
Gość





PostWysłany: 02 Lis 2007, 00:03:26 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

ML
2007-01-20
12:30
Hmmm... ja też lubię siedzieć po nocach (w końcu jestem nocnym markiem), ale Ciebie Jacku trudno będzie przebić Co do skrzyni biegów, to przestrzegam przed schrotami, bo zdobycie na nich dobrej skrzyni do naszych samochodzików, które już wyszły dawno z produkcji jest raczej niemożliwe. Ja naszukałem się długo i owszem wybór jest dość duży, ale jak przychodzi co do czego, to niestety..... lipa. Mając takie kłopoty niby ze skrzynią biegów (a jak się okazało, to nie była skrzynia biegów) kupiłem w końcu drugą i zleciłem wymianę, ale przed wymiana poprosiłem o przegląd, okazało się po rozłożeniu i gruntownej analizie zużycia, że ta kupna była gorsza od tej którą miałem i skończyło się na złożeniu z dwóch skrzyń biegów jednej. Fajna zabawa, ale bardzo kosztowna.
...przy rozruchu zimą jeden cylinder na początku trochę nie załapuje...
Nie chcę straszyć, ale wg mnie to źle wygląda. Sprawdź kompresję w cylindrach, po tym badaniu będziesz wiedział wystarczająco dużo o stanie silnika.
Pozdrowienia.
Kamperfan
Gość





PostWysłany: 02 Lis 2007, 00:05:56 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Jacek M
2007-01-20
17:00
Jakie wasze "smoki" mają przebiegi? Zawsze miałem wrażenie, że mechanizmy napedowe (skrzynia, silnik) w tego typu niewysilonych jednostkach (2,5 l, 70 KM) powinny być niemal wieczne, a juz bez kłopotu przechodzić minimum 300-400 tys km. U mnie jest niecałe 200 tys. ale o tego typu problemach - odpukać - nie słyszałem... Fakt, że na niemieckich stronach jest wiele ofert tych samochodów z silnikiem lub/i skrzynią po wymianie.... Czyzby eksploatacja kampera (postój zimowy, długie przerwy w eksploatacji) tak fatalnie wpływała na długowieczność zespołu napędowego?
To ważne, bo właśnie przemysliwam nad klimą i innymi udogodnieniami, a tu może lepiej auto na nowsze wymienić...czekam niecierpliwie na opinie.
Pozdrawiam
jawa
Gość





PostWysłany: 02 Lis 2007, 00:06:23 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

JaWa
2007-01-20
17:53
Witam ! Zgłaszam niniejszym akces do tej grupy. Mam Ducato z 1991 r. co prawda dopiero od sierpnia ubiegłego roku.
Przyjechałem nim 9 000 km i jak narazie (puk,puk,puk) obyło się bez żadnej awarii.
ML
Gość





PostWysłany: 02 Lis 2007, 00:07:47 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

ML
2007-01-20
18:43
Hmmm....To ważne, bo właśnie przemysliwam nad klimą i innymi udogodnieniami, a tu może lepiej auto na nowsze wymienić...
Ja mam takie same dylematy, tyle że włożyłem już trochę pieniędzy i potu w doprowadzenie kampera do bardzo dobrego stanu, więc mi żal, a poza tym ceny, które są na rynku za takie samochody są za niskie do moich oczekiwań, ale kto wie... może go wystawie do sprzedaży. W nowszych kamperach jednak jest ciszej i zastosowano tam wiele rozwiązań, które mi się podobają. Czas pokaże.
U mnie na liczniku jest niecałe 120 000 km i remontowałem już skrzynię biegów, a i z silnikiem były problemy. Moim zdaniem silnik jest mimo wszystko za słaby do takiego ciężaru i aerodynamiki. Osprzęt też jest delikatny i trzeba uważać, bo sprzęgło i hamulce szybko się kończą.
Pozdrowienia.
Kamperfan
Gość





PostWysłany: 02 Lis 2007, 00:08:58 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Kazik C.
2007-01-22
11:55
Jacek M.:...pierwszą rzeczą jest sprawdzenie wtryskiwaczy, zrobi to za małe pieniadze każdy zakład naprawy pomp (najlepiej taki co naprawia pompy do Ursusów - ci najmniej biorą Smile w razie czego trzeba będzie wymienić końcówkę, wtedy w zasadzie praktykuje sie wymianę wszystkich 4 szt.) Gorszą sytuacją mógłby byc ew. brak kompresji w cylindrze - na ogół daje się to sprawdzić w tym samym zakładzie co wtryski. Tutaj jedynym rozwiązaniem będzie remont silnika. Zawór raczej bym wykluczył - jesli się zawieszaja to przy wysokich a nie niskich obrotach i trzeba do tego zgiąć trzonek zaworu lub musi peknąć sprężyna - to niezbyt częste awarie.
Dzięki, sprawdzę najpierw wtryskiwacze. Nie znam się tak dobrze na silnikach, niemniej pocieszam się, że po kilkunastu sekundach od rozruchu motor pracuje już zupełnie normalnie - równiutko i nic nie dymi. Czy gdyby jeden garnek miał rzeczywiście słabszą kompresję to nie powodowałoby nierównej pracy silnika czy jakiegoś dymienia ze słabszego cylindra?
Kamperfan
Gość





PostWysłany: 02 Lis 2007, 00:09:33 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Kazik C.
2007-01-22
12:21
Przebiegi "smoków"
Mój J5 TD ma ok. 200 kkm. Wiem że miał wymienianą głowicę, ale gdzieś czytałem że pęknięcia głowicy w tych motorach czasami się zdarzają niezależnie od przebiegu. Poza tym ogólnie z motoru jestem zadowolony - apetyt umiarkowany (ok. 10 ltr. przy spokojnej jeździe ok. 80 tki bez silnego wiatru). Wkurzaj mnie nieco wolnogrzejne świece żarowe - po włączeniu zapłonu można spokojnie rozwinąć gazetę. Czy u was jest tak samo? A może da się te świece zamienić na trochę żwawsze?
Skrzynia biegów raczej nie zachwyca, biegi czasami ciężko wchodzą a na jałowym biegu co grzechocze po uruchomieniu, zaraz potem przestaje jak się już maszyneria trochę rozkręci. Nie przejmuję się tym zbytnio, bo miałem już kilka przechodzonych francuzów i zawsze było podobnie, z tym że jeździłem za takim objawem i ze 150 kkm i nic poza tym się nie działo - ot taka francuska specjalność. Tak sobie myślę, że może byśmy założyli jakąś bazę linków do handlarzy posiadających części do naszych "smoków". Pozdrawiam.
ML
Gość





PostWysłany: 02 Lis 2007, 00:10:03 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

ML
2007-01-25
23:19
Jeśli mogę coś doradzić, to powiem tylko, że jak silnik i skrzynia nie sprawiają większych problemów, to trzeba jeździć i nic nie naprawiać Najgorsze jak zaczniemy robić remonty (a zwłaszcza silnika). Skarbonka bez dna i ciągłe problemy. A co do cisnienia w cylindrach, to pewnego razu sprawdziłem ciśnienie w trzech różnych warsztatach i były różne wyniki i w każdym usłyszałem nową teorię co trzeba koniecznie zrobić (preferowali oczywiście wymianę silnika) itp. "fachowcy" U mnie świece też się wolno nagrzewają i przyzwyczaiłem się do tego - myslę, że jest to najlepszy na nie sposób.
antwad
Gość





PostWysłany: 02 Lis 2007, 00:10:53 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

antwad
2007-01-26
12:46
Jest nawet takie powiedzenie, że lepsze jest wrogiem dobrego. Też uważam, że jeśli auto generalnie nie sprawia problemów to nie ma co próbować doprowadzać do ideału.
Maciej
Gość





PostWysłany: 02 Lis 2007, 00:11:41 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Maciej
2007-02-01
17:29
Jacek M.: ...Teraz mam problem z pozamarzanymi i popekanymi kranami w łazience i w kuchni. Moze macie namiary na jakieś "uzywki"?
Jacek,masz już jakieś wiadomości na temat kranów ?
Ja mam nie sprawny kran w łazience (nie załącza silniczka elektrycznego)
Czy to jest naprawialne
Czy raczej wymienialne
Pozdrawiam Maciej
antwad
Gość





PostWysłany: 02 Lis 2007, 00:13:52 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

antwad
2007-02-02
12:49
Maciej, nie wiem czy znasz ten sklep:
http://przyczepytam.com.pl/sklep/index.php/cPath/10_33_24_20_21
Kupowałem tam kiedyś kilka rzeczy, ceny nie są złe.
Kamperfan
Gość





PostWysłany: 02 Lis 2007, 00:15:08 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Kazik C.
2007-02-05
21:04
Maciej:...niesprawne krany...
Kiedyś miałem podobne problemy z kranami - wstępne oględziny wskazywały że to jest raczej nierozbieralne, ale kiedy się uparłem to okazało się że da się to rozebrać i ew. naprawić. Wymaga to trochę cierpliwości i ostrożności żeby plastików nie polamać czy urwać.
szymon
Gość





PostWysłany: 02 Lis 2007, 00:15:58 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

szymon
2007-02
23:26
Ja też się kiedyś uparłem, że sam naprawię, ale zabrakło mi cierpliwości i skończyło się kupnem nowego kranu.
Robota niemalże zegarmistrzowska!
Pozdrawiam, przede wszystkim cierpliwych.
Maciej
Gość





PostWysłany: 02 Lis 2007, 00:16:46 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Maciej
2007-02-07
20:17
No to namówiliście mnie,a że jestem uparty i cierpliwy to pomajsterkuje.O rezultacie jaki on by nie był powiadomie Was.
antwad:dzięki za stronkę,jak coś nie wyjdzie z naprawą to napewno skorzystam i kupię nowy.
Pozdrawiam Maciej
Kamperfan
Gość





PostWysłany: 02 Lis 2007, 00:17:46 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Bogdan K.
2007-07-30
14:35
Kazik C. gdzie kupiłeś pasek rozrządu do j5 ?
Kamperfan
Gość





PostWysłany: 02 Lis 2007, 00:18:31 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Bogdan K.
2007-07-31
19:47
Witam, jestem zielonym użytkownikiem j5 2,5d z 1988, napiszcie kochani, jakie części warto kupić na zapas i gdzie.
Na razie kupiłem paski rozrządu i napinacz za 250 zł (Wrocław ul: Wapienna 20 tel. 3364599 www.motofrance. republika.pl)
Maciej
Gość





PostWysłany: 02 Lis 2007, 00:19:03 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Maciej
2007-07-31
20:38
Bogdan K. Mam kilka pytań do Ciebie,
-czy umiesz cokolwiek zrobić sam przy samochodzie?
-czy raczej zlecasz wszystko serwisowi (warsztatowi)?
-czy kupiłeś dopiero kampera i skąd (np.w Polsce)?
Kamperfan
Gość





PostWysłany: 02 Lis 2007, 00:19:29 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Bogdan K.
2007-08-04
09:29
MACIEJ - używam auta osobowe np. uno od 1972, ale nic poważnego nie robię. Kupiłem od osoby prywatnej we wrocławiu peugeot j5 z 1988 w marcu, 2 lata temu przyjechał z niemiec z przebiegiem 147k i zrobił 30k przez ostatnie 2 lata.
ML
Gość





PostWysłany: 02 Lis 2007, 00:19:53 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

ML
2007-08-05
22:10
Ja użytkuję Peugeota J5 z silnikiem 2,5 TD z 1992 roku. Nie ma sensu kupować jakichkolwiek części na zapas, bo z reguły wysiadają właśnie te, których nie kupiliśmy Oczywiście paski, oleje, filtry itp. trzeba wymienić obowiązkowo, ale co do wożenia ze sobą czegokolwiek jako zapas, to wg mnie nie ma takiej potrzeby. Generalnie Peugeoty, nie są zbyt dobre jakościowo, bo Fancuzi są kiepscy w tym temacie, ale jak będziesz użytkował auto rozsądnie, to możesz nim jeszcze trochę świata zwiedzić. Uważaj zwłaszcza na temperaturę silnika, bo tam głowica jest bardzo delikatna. Co do sklepu z częściami, to ten na Wapiennej jest zaopatrzony bardzo słabo - są lepsze, gorzej natomiast z jakimkolwiek sensownym serwisem, niestety we Wrocławiu jest totalne dno. i tu uważaj bardzo, bo ja znam tylko kilku dobrych fachowców, którzy wiedzą co robią i nie próbują oszukać.
Pozdrowienia.
Maciej
Gość





PostWysłany: 02 Lis 2007, 00:20:45 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

MACIEJ
2007-08-16
08:45
Dziekuję za rady, czy możesz mi dać namiary na dobrego mechanika we Wrocławiu lub w pobliżu oraz slepu z częściami ?
mój adres bkasierski@pmt.pl
Kamperfan
Gość





PostWysłany: 02 Lis 2007, 00:21:14 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Bogdan K.
2007-08-16
08:51
MACIEJ- omyłkowo wpisałem MACIEJ jako "osoba" zamiast Bogdan K.
bardzo proszę o namiary na mechanika i sklep
mój adres: bkasierski:pmt.
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


Skocz do:  



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group | Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)